Osoby, które zaciągnęły kredyt hipoteczny w złotych polskich na własny cel mieszkaniowy już w sierpniu będą mogły korzystać z tzw. wakacji kredytowych. Łącznie wolno im będzie przesunąć płatność ośmiu rat kredytowych. Kredytobiorcy będą też mogli korzystać ze zwiększonej puli środków Funduszu Wsparcia Kredytobiorców. W tym roku na ten cel przewidziane zostaną 2 mld zł.

Z Funduszu Wsparcia Kredytobiorców można korzystać już dziś. Zostanie on jednak zasilony dodatkowymi środkami, budżet funduszu zwiększy się z 600 mln zł do ponad 2 mld zł i będzie mógł zaoferować wsparcie większej liczbie kredytobiorców hipotecznych.

Dla kogo wakacje kredytowe

Z możliwości zawieszenia w sumie ośmiu rat kredytu hipotecznego będą mogły skorzystać wszystkie osoby posiadające takie zobowiązanie w polskich złotych. Pierwsze dwie raty będzie można zawiesić już w sierpniu i we wrześniu tego roku, kolejne dwie w czwartym kwartale bieżącego roku. W 2023 roku będzie można zawiesić jedną ratę w każdym kwartale. W sumie osiem rat. Wakacje kredytowe dotyczą zarówno części kapitałowej, jak i odsetkowej raty. Co oznacza, iż w wybranych terminach kredytobiorca nie będzie musiał spłacać należności bankowi. Jedyne opłaty, jakie mogą się w tym czasie pojawić, to opłaty ubezpieczeniowe. Termin na spłatę zostanie przesunięty bez dodatkowych odsetek, a okres kredytowania wydłużony o liczbę zawieszonych rat (maksymalnie osiem). Ważne jest też, że konsument może zawiesić tylko jeden kredyt w jednym banku.

Czytaj więcej

Wakacje kredytowe rządowe a bankowe. Różnice w odpoczynku od rat

Dzięki temu, w tym roku kredytobiorca, którego miesięczna rata kredytu wynosi 3 tys. zł, może oddać do banku o 12 tys. zł mniej, i tyle samo w 2023 roku. Trzeba pamiętać, że nie jest to finansowa pomoc kredytobiorcy, a tylko przełożenie zobowiązania w czasie. Należne raty i tak będzie trzeba spłacić. Z wakacji kredytowych skorzystać będzie można niezależnie od daty udzielenia kredytu hipotecznego.

Wnioski w sprawie wakacji kredytowych będzie można złożyć przez bankowość elektroniczną, e-mailowo lub na papierze. O skorzystaniu z wakacji kredytowych zadecyduje sam kredytobiorca.

Czy wakacje kredytowe się opłacają?

Analitycy twierdzą, iż powszechne wakacje kredytowe nie są złym programem, jednak powinien być skierowany tylko do osób potrzebujących pomocy. Koszt tego rozwiązania jest ogromny, wpłynie na sytuację sektora finansowego, a w konsekwencji wszystkich klientów banku, również tych niemających kredytów mieszkaniowych. Program da także silny bodziec proinflacyjny. Radzą więc, by dobrze przemyśleć swoją decyzję.

Trudno mówić o opłacalności wakacji kredytowych – twierdzi Mariola Willmann, manager zespołu kredytów hipotecznych w Credit Agricole. One mają pomóc kredytobiorcom w złapaniu chwilowego oddechu i zapewnieniu sobie możliwości terminowej spłaty w pozostałych miesiącach. Jeśli zatem sytuacja finansowa nas nie zmusza lub nie planujemy w najbliższym czasie sprzedaży naszej nieruchomości, to lepiej ich po prostu nie brać.

Bankowcy ostrzegają, że osoby, które wykorzystają wakacje kredytowe na odroczenie rat kredytu, nie będą miały szans na kredyt przynajmniej przez 1,5 roku. Banki mają raportować informacje o skorzystaniu z wakacji kredytowych do Biura Informacji Kredytowej. W czasie trwania takich wakacji kredytowych klient nie może zaciągnąć innych zobowiązań. Wakacje kredytowe wykluczają więc szansę na jakikolwiek kredyt do końca 2023 roku.

Autopromocja
Specjalna oferta letnia

Pełen dostęp do treści "Rzeczpospolitej" za 5,90 zł/miesiąc

KUP TERAZ

Z pewnością banki będą raportować fakt skorzystania z wakacji kredytowych do BIK. Projekt ustawy przewiduje, że zawiesić płatność rat można będzie tylko w przypadku jednego kredytu. Potrzebna jest zatem wymiana informacji. Czy będzie mieć to negatywny wpływ na scoring, ocenę wiarygodności i zdolności kredytowej? Dyskusje na ten temat trwają. Pamiętajmy jednak, że banki prognozują wiarygodność finansową klientów na bazie historycznych zachowań – przyznaje Artur Głembocki, dyrektor obszaru zarządzania ryzykiem w Santander Bank Polska.

Czytaj więcej

Koszt budowy domu w połowie 2022. Milion złotych może nie wystarczyć