Żyć z dywidend, jeździć autem na minuty

Fotorzepa/Andrzej Bogacz

Stabilny, pewny i regularny zysk. Każdy inwestor o tym marzy. Niestety na rynku krucho z takimi produktami, a decyzje Rady Polityki Pieniężnej utrzymują od lat oprocentowanie lokat na, delikatnie mówiąc, niezachęcających poziomach.

Gdzie zatem szukać przyzwoitej i powtarzalnej stopy zwrotu? Ponownie zwracamy się w kierunku spółek dywidendowych. Podpowiadamy, jak zbudować taki portfel, jak o niego dbać, a przede wszystkim radzimy, by być cierpliwym. Dobrze skrojone aktywa nastawione na zysk, którym dzielą się spółki giełdowe, buduje się latami. Pośpiech i szybka gra nie są tu wskazane. Lepiej na chłodno przekalkulować strategię i konsekwentnie ją realizować – długoterminowo. Warto, bo może przyjść taki dzień, że staniemy się dywidendowym rentierem, czego oczywiście Państwu serdecznie życzymy.

Radzimy nie tylko, jak zarabiać, ale też – jak mądrze wydawać zarobione pieniądze. Carsharing, czyli auta na minuty, gościł już na naszych łamach, ale po raz pierwszy prześwietlamy tę usługę tak kompleksowo. Czy warto zrezygnować z własnych czterech kółek na rzecz aut współdzielonych? Każdy musi odpowiedzieć na to pytanie sam, a nasz materiał na pewno w tym pomoże.

Ponadto o tym, w których akcjach schronić się przed burzliwym czasem dekoniunktury giełdowej, oraz o tym, jak najkorzystniej opłacać rachunki i ile to może kosztować.

Zapraszam do lektury.

Mogą Ci się również spodobać

Sztuka coraz bardziej wabi inwestorów

W tym tygodni zastanawiamy się, w czym najlepiej lokować kapitał w rozpoczynającym się właśnie ...

Łaska giełdy na pstrym koniu jeździ

W „Moich Pieniądzach” przyglądamy się rynkowi funduszy inwestycyjnych. Niestety, w ubiegłym roku, mówiąc eufemistycznie, ...

Biurko potrzebne, ale tylko chwilę

Rozwijający się rynek usług współdzielonych zwiększa dostępność do wielu nieosiągalnych dla niektórych dotychczas możliwości. ...