Nie skalecz się „spadającym nożem”

Tydzień temu opisywaliśmy strategię kontrariańską, która polega na tym, aby zachowywać się wbrew większości i np. kupować akcje po dużych spadkach. Jest to dość ryzykowny sposób zarabiania na giełdzie.

Publikacja: 23.07.2016 06:00

Nie skalecz się „spadającym nożem”

Foto: Fotorzepa/Grzegorz Psujek

Dlatego zapytaliśmy ekspertów o podpowiedzi, jak odróżnić przecenione spółki, które są warte uwagi inwestora od tzw. spadających noży (firmy w silnym trendzie spadkowym, których powinno się unikać z uwagi na szereg ryzyk związanych z tymi spółkami).

– Gdy chcemy odróżnić spółki, które są na prostej drodze do bankructwa, od tych, które są warte zakupu, popatrzmy na finanse spółki, model biznesu i pozycję strategiczną – mówi Adam Łukojć, zarządzający funduszami Skarbiec TFI.

– Jeśli nic złego nie dzieje się z finansami spółki, a w jej otoczeniu nie widzimy zagrożeń, to być może przecena nie była spowodowana fundamentami, a np. wycofaniem się ze spółki jednego z akcjonariuszy.

Wskazana ostrożność

Zarządzający funduszami Skarbiec TFI, podpowiada również, że warto zastanowić się, dlaczego obecni akcjonariusze sprzedają akcje po cenie, która nam wydaje się niska. Może wyniki się pogarszają, albo przed spółką pojawia się zagrożenie (zmiany w prawie, nowy konkurent), którego dotychczas nie zauważyliśmy.

Z kolei Łukasz Bugaj, analityk DM BOŚ, przestrzega, że gdy kurs akcji spółki spada a my nie potrafimy wyjaśnić dlaczego tak się dzieje, to lepiej wstrzymać się z zakupem przecenionych akcji.

A gdy dokładnie wiemy dlaczego kurs akcji spada i jaki jest główny problem spółki to według eksperta DM BOŚ najlepiej jest zaczekać aż negatywna passa zacznie się odwracać. Poczekajmy aż gwałtowne spadki ustaną i kurs akcji zacznie powoli odrabiać straty.

Zupełnie inaczej można podejść do przecen dużych i stabilnych spółek, które dotychczas raczej nie zaskakiwały negatywnie inwestorów.

– Jeżeli nagle w wyniku jednorazowej niekorzystnej informacji kurs takiego podmiotu silnie spadnie, a sama wiadomość nie powinna mieć negatywnego przełożenia na spółkę w dłuższym okresie, to warto rozważyć zakup jej akcji. Podobnie, gdy cały rynek jest przeceniony w wyniku zaskakującej niekorzystnej informacji (np. po referendum w Wielkiej Brytanii). Wówczas mamy okazję kupić dobre spółki po niższych cenach – mówi Łukasz Bugaj.

Lekcja historii

Adam Łukojć wskazuje kilka pozytywnych przykładów z przeszłości. Akcje wielu spółek, przykładowo odzieżowych (Bytom czy Monnari) traciły na wartości w wyniku zachodzących zmian w tych firmach. Jednak gdy sytuacja się stabilizowała, kursy zaczynały rosnąć.

Bywały też przykłady spółek, jak np. CD Projekt w latach 2011-2012, kiedy to kurs zachowywał się bardzo słabo, choć nic złego się nie działo w spółce.

– Dziś kurs tej spółki jest osiem razy wyżej niż w dołku z drugiej połowy 2011 r. Podobnie Comarch, mimo poprawiających się fundamentów, kurs spadał od wiosny 2015 r. do pierwszych tygodni 2016 r., potem wzrósł o ok. 30 proc. – przypomina Adam Łukojć.

Zarządzający funduszami Skarbiec TFI za „klasyczne spadające noże” (spółki w których problemy się mnożyły, zamiast zostać rozwiązane) uznał m.in. PBG, Polimex oraz Getin Noble Bank.

Praktyczne przykłady

A które spółki znajdujące się obecnie w silnym trendzie spadkowym możemy uznać za warte uwagi? Marek Jurzec, analityk DM BDM, wskazał na PKP Cargo. – Główną siłą tego podmiotu są udziały w rynku, które według pracy przewozowej wynoszą ponad 50 proc. – podkreśla.

Kurs spółki przez ostatnie 12 miesięcy spadł o ok. 60 proc., jednym z problemów takiego stanu były spadające stawki za przewóz węgla.

– Jednak w nowych kontraktach ta tendencja się odwróciła, a odzwierciedlenie tej zmiany będziemy mogli zobaczyć już pod koniec 2016 r. W perspektywie kolejnych lat wyniki PKP Cargo powinny być wspierane przez lepszą koniunkturę na rynku przewozu kruszyw – dodaje.

Do „spadających noży”, którymi raczej nie powinniśmy się skaleczyć, Sebastian Trojanowski z TMS Brokers dodał chemiczną spółkę Ciech, która od początku roku znajduje się w trendzie spadkowym. Wpłynęły na to kwestie rynkowe (tj. realizacja zysków na spółkach chemicznych) oraz polityczne (śledztwo w sprawie prywatyzacji spółki).

– Od strony finansowej Ciech jest wyceniany przez rynek wyraźnie poniżej średniej dla zagranicznych konkurentów, a jest to spółka generująca wyższe marże. Ponadto, w tym roku kończy się cykl inwestycyjny oraz restrukturyzacja zadłużenia powinna wpłynąć na wzrost zdolności dywidendowej spółki oraz poprawę wolnych przepływów finansowych – ocenia zarządzający portfelami TMS Brokers.

Innym przykładem jest Trakcja. – Spółka jest w dobrej pozycji do zdobywania nowych kontraktów. Jest to też firma, która w odróżnienia od konkurencyjnego Torpolu, partycypuje też w kontraktach drogowych oraz energetycznych, więc biznes spółki jest bardziej zróżnicowany – mówi Sebastian Trojanowski.

Dlatego zapytaliśmy ekspertów o podpowiedzi, jak odróżnić przecenione spółki, które są warte uwagi inwestora od tzw. spadających noży (firmy w silnym trendzie spadkowym, których powinno się unikać z uwagi na szereg ryzyk związanych z tymi spółkami).

– Gdy chcemy odróżnić spółki, które są na prostej drodze do bankructwa, od tych, które są warte zakupu, popatrzmy na finanse spółki, model biznesu i pozycję strategiczną – mówi Adam Łukojć, zarządzający funduszami Skarbiec TFI.

Pozostało 89% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Materiał partnera
Bezpieczna przystań, czyli po co oszczędzać w złocie
Portfel inwestycyjny
Inflacja uderzyła w oprocentowanie obligacji skarbowych. Jak nie stracić?
Rynki finansowe
Jak Chiny zarzynają kurę znoszącą złote jaja
Portfel inwestycyjny
Centra usług: szlifujący się diament
Portfel inwestycyjny
Inwestorzy w oczekiwaniu na obniżki stóp procentowych
Materiał Promocyjny
Technologia na etacie. Jak zbudować efektywny HR i skutecznie zarządzać kapitałem ludzkim?