Faworyci z WIG20 na ten rok

Warte zainteresowania: banki, Asseco Poland, LPP.

Publikacja: 06.05.2017 06:35

Faworyci z WIG20 na ten rok

Foto: Fotorzepa/Radosław Pasterski

Akcje aż 15 z 20 największych spółek na GPW przyniosły w tym roku dwucyfrowe stopy zwrotu. Najwięcej pozwoliły zarobić: Lotos, PKN Orlen, Alior Bank oraz KGHM. A które z polskich blue chips mają najlepsze perspektywy na pozostałą część roku.

– Od lat mówi się, że nie ma hossy na naszej giełdzie bez wzrostu cen akcji banków. W WIG20 znajduje się wielu przedstawicieli sektora finansowego. Wydaje się więc, że wraz ze wzrostem indeksu powinniśmy obserwować wzrost notowań spółek właśnie z tej branży – mówi Tomasz Krajewski, analityk BM Deutsche Banku.

Jak podkreśla, w najbliższym czasie nadal mogą drożeć akcje PKO BP, Pekao oraz PZU (PZU ma udziały w bankach, poza tym jego działalność ubezpieczeniowa również powinna się dobrze rozwijać). Ich zaletą jest płynność, co ma duże znaczenie dla inwestorów zagranicznych. Dodatkowym czynnikiem jest globalna tendencja do lepszego postrzegania tego sektora. A rosnące prawdopodobieństwo zaostrzania polityki pieniężnej powinno mieć pozytywny wpływ na ich wyniki. W celu ograniczenia ryzyka lepiej jednak skupić się na bankach z niskim udziałem bądź całkowitym brakiem kredytów walutowych, bo ta sprawa wciąż pozostaje nierozwiązana.

Na potencjał PKO BP wskazał też Sobiesław Kozłowski, szef działu analiz Raiffeisen Brokers. Natomiast Adam Łukojć, zarządzający w Allianz TFI, radzi zainteresować się bankami aktywnymi w konsolidacji tego sektora. Jego zdaniem konkurencja na polskim rynku finansowym jest ogromna i część mniejszych podmiotów prędzej czy później będzie musiała stać się częścią większych grup kapitałowych.

– Dobrą historię przejmowania innych podmiotów mają: BZ WBK i Alior Bank. Trudno spekulować, które banki będą chciały rosnąć dzięki akwizycjom, ale Alior i BZ WBK spełniają trzy istotne warunki: mają już za sobą udane przejęcia, były w stanie osiągnąć względnie wysoką rentowność i są wystarczająco duże, żeby przetrwać w czasach sprzyjających dużym instytucjom – twierdzi Adam Łukojć. Sceptyczny wobec banków jest z kolei Marcin Materna, dyrektor działu analiz w Millennium DM. Według niego spółki te są już dość drogie i coraz wyżej opodatkowane. Poza tym wciąż wisi nad nimi nierozwiązana sprawa kredytów walutowych. Co oprócz akcji banków? Jak mówi Adam Łukojć, dobrze prezentują się polskie spółki technologiczne, np. Asseco Poland. Jeśli firma ta zacznie osiągać lepsze wyniki na polskim bardzo konkurencyjnym rynku (teraz lepiej radzi sobie za granicą), to część inwestorów może uznać, że kilkudziesięcioprocentowe dyskonto względem np. Comarchu jest zbyt wysokie.

Na Asseco Poland wskazał także Tomasz Krajewski, podkreślając, że spółka ma wypłacić dywidendę w wysokości 3,01 zł na akcję.

Sobiesław Kozłowski oraz Marcin Materna widzą potencjał w akcjach LPP. Jak argumentuje Sobiesław Kozłowski, za dalszym wzrostem kursu spółki przemawia m.in. znaczące umocnienie się złotego względem dolara (ma to kluczowe znaczenie dla marży brutto ze sprzedaży), niska stopa bezrobocia i rosnący fundusz płac. Marcin Materna do grona faworytów na najbliższe miesiące zaliczył także CCC. Poza tym widzi on możliwość wzrostu kursu Eurocash, choć na razie ten rok nie jest dla spółki udany.

Inni kandydaci? – W ostatnich tygodniach obawy przed inflacją nieco zelżały, ale sytuacja gospodarcza wciąż sprzyja wzrostowi cen. Jeśli część inwestorów uzna, że dobrym zabezpieczeniem przed inflacją jest inwestowanie w surowce, to wzrosnąć mogą m.in. ceny miedzi i srebra, a więc również kurs KGHM – mówi Adam Łukojć. A Sobiesław Kozłowski dodaje jeszcze Cyfrowy Polsat, któremu może sprzyjać m.in. redukcja zadłużenia oraz dotychczasowe „uśpienie kursu”.

Akcje aż 15 z 20 największych spółek na GPW przyniosły w tym roku dwucyfrowe stopy zwrotu. Najwięcej pozwoliły zarobić: Lotos, PKN Orlen, Alior Bank oraz KGHM. A które z polskich blue chips mają najlepsze perspektywy na pozostałą część roku.

– Od lat mówi się, że nie ma hossy na naszej giełdzie bez wzrostu cen akcji banków. W WIG20 znajduje się wielu przedstawicieli sektora finansowego. Wydaje się więc, że wraz ze wzrostem indeksu powinniśmy obserwować wzrost notowań spółek właśnie z tej branży – mówi Tomasz Krajewski, analityk BM Deutsche Banku.

Pozostało 84% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Materiał partnera
Bezpieczna przystań, czyli po co oszczędzać w złocie
Portfel inwestycyjny
Inflacja uderzyła w oprocentowanie obligacji skarbowych. Jak nie stracić?
Rynki finansowe
Jak Chiny zarzynają kurę znoszącą złote jaja
Portfel inwestycyjny
Centra usług: szlifujący się diament
Portfel inwestycyjny
Inwestorzy w oczekiwaniu na obniżki stóp procentowych
Materiał Promocyjny
CERT Orange Polska: internauci korzystają z naszej wiedzy