Wybitne nazwiska na lutowych aukcjach

Do wylicytowania prace Witkacego, Epsteina, Strzemińskiego

Publikacja: 14.02.2016 10:44

Obraz Katarzyny Kołtan sprzedano na aukcji w Brukseli

Obraz Katarzyny Kołtan sprzedano na aukcji w Brukseli

Foto: materiały prasowe

W najbliższym czasie, 16 lutego, w Desie Unicum odbędzie się aukcja dawnego malarstwa na papierze. W ofercie wyróżniają się dwa portrety namalowane przez Witkacego.

Pierwszy z 1925 r. przedstawia Zofię Krzeptowską, legendarną restauratorkę z Zakopanego. W katalogu czytamy, że zbankrutowała, bo wszystkich chętnie gościła na kredyt. Cena wywoławcza obrazu to 90 tys. zł, przy estymacji 120–160 tys. zł.

Drugi obraz to portret anonimowego mężczyzny z 1917 r., a więc z czasów, kiedy artysta przebywał w Rosji. Tak wczesne obrazy Witkacego pojawiają się w sprzedaży wyjątkowo rzadko. Ten wystawiono za 65 tys. zł.

Na aukcji do kupienia będą również akwarele Rafała Malczewskiego (ceny wywoławcze od 7 tys. do 10 tys. zł). Dekoracyjny gwasz (73 na 60 cm) Zofii Stryjeńskiej wyceniono na 45 tys. zł.

Andrzej Wróblewski na aukcji

17 lutego Rempex zorganizuje aukcję malarstwa artystów polskich pochodzenia żydowskiego. Zgromadzono 50 prac 22 autorów, w tym np. Zygmunta Menkesa, Meli Muter. Większość z nich należała do Szkoły Paryskiej. Najwyżej wyceniono obraz Henryka Epsteina (cena wywoławcza 100 tys. zł). Dominują drobne kompozycje w cenie ok. 5 tys. zł.

Z kolei 23 lutego Desa Unicum zaprasza na aukcję powojennego malarstwa na papierze. Do rzadkości należy praca Władysława Strzemińskiego (cena wywoławcza 24 tys. zł). Wyjątkowo efektowna jest cerkiewka namalowna przez Jerzego Nowosielskiego (cena wywoławcza 4 tys. zł). Poza tym na aukcji będą m.in. prace Andrzeja Wróblewskiego i Alfreda Lenicy.

Anonimowi młodzi malarze

2 lutego w Brukseli odbyła się aukcja najmłodszej polskiej sztuki zorganizowana przez dom aukcyjny Art in House z Warszawy i belgijski dom aukcyjny The Bru Sale. Była to pierwsza taka próba wejścia na europejski rynek. Wystawiono 170 prac w cenach wywoławczych 200 euro, sprzedano około 100, w tym 39 kupili klienci spoza Polski (np. z Australii, USA, Wielkiej Brytanii, Niemiec, Francji).

Najwyższe ceny osiągnęły obrazy: Katarzyny Słowiańskiej-Kucz (1,7 tys. euro), Bartłomieja Kotera (1,6 tys. euro) i Wojciecha Brewki (1,3 tys. euro). Szacunkowa wycena prac tych artystów wynosiła 2,1 tys. oraz 2,6 tys. euro. Wiele obrazów kupiono za cenę wywoławczą.

Niestety, polska sztuka jest mało znana na międzynarodowym rynku, a ta najmłodsza jest zupełnie anonimowa. Obcokrajowcy na ogół traktują naszą sztukę jako solidnie wykonane przedmioty dekoracyjne. W PRL w krajowych galeriach kupowali za grosze dzieła powojennych klasyków, korzystając z wysokiego czarnorynkowego kursu dolara. Może w propagowanie dzieł naszych twórców powinny zaangażować się polskie placówki dyplomatyczne?

Nastepna aukcja w Londynie

Kupowanie za granicą przez Polaków prac naszych artystów nie ma ekonomicznego sensu. Na przykład w Brukseli dopłata do ceny wylicytowanej na aukcji wynosi 24 proc., a nad Wisłą 16 proc. W przypadku aukcji w Sotheby’s dopłata organizacyjna jest jeszcze wyższa, sięga ok. 30 proc. Przekonali się o tym kolekcjonerzy zainteresowani licytacją dzieł polskich klasyków powojennej sztuki (obrazy te wyjechały na sprzedaż z naszego kraju) w Londynie w grudniu 2015 r.

W ogóle, przymierzając się do kupowania czy sprzedawania sztuki za granicą, trzeba wziąć pod uwagę wiele potencjalnych raf wynikających ze specyfiki danego rynku. Kilka przykładów. Właściciele obrazów wstawianych na aukcję w Sotheby’s płacą za transport, ubezpieczenie i zdjęcie w katalogu aukcyjnym. Koszty wysyłki prac z Brukseli są istotnie wyższe niż z Polski. Dlatego obrazy wylicytowane na aukcji Art in House wróciły do Warszawy i stąd zostaną dostarczone nowym właścicielom. W Belgii aukcję może prowadzić tylko licencjonowany aukcjoner, a nie każdy, kto zechce, jak to jest u nas.

Anita Wolszczak z Art in House informuje, że kolejna aukcja odbędzie się być może w Londynie, gdzie mieszka ok. 800 tys. Polaków (w całej Wielkiej Brytanii ok. 3 mln). Obrazów będzie prawdopodobnie mniej, za to z wyższymi cenami wywoławczymi.

Więcej informacji o lutowych aukcjach: www.desa.pl, www.rempex.com.pl, www.artinhouse.pl

W najbliższym czasie, 16 lutego, w Desie Unicum odbędzie się aukcja dawnego malarstwa na papierze. W ofercie wyróżniają się dwa portrety namalowane przez Witkacego.

Pierwszy z 1925 r. przedstawia Zofię Krzeptowską, legendarną restauratorkę z Zakopanego. W katalogu czytamy, że zbankrutowała, bo wszystkich chętnie gościła na kredyt. Cena wywoławcza obrazu to 90 tys. zł, przy estymacji 120–160 tys. zł.

Pozostało 91% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Sztuka
Zdrożeją obrazy malarzy kolorystów
Sztuka
Tanio kupowali zaginione dzieła i odsprzedawali je za miliony
Sztuka
Tanie wybitne obrazy jako fundusz emerytalny. W co zainwestować
Sztuka
Nikifor na wystawie. Prace niespotykane na rynku
Materiał Promocyjny
Jakie są główne zalety systemów do zarządzania zasobami ludzkimi?
Sztuka
Sztuka komiksu na inwestycję i do zbioru
Sztuka
Na rynku sztuki potrzebna korekta. Nikt nie chciał pewniaków aukcyjnych