Na wielkie profity z lokat nie ma co liczyć

Fotorzepa/Marta Bogacz

Powyżej 2 proc. w banku to już dobra stawka. Na razie znaczącej poprawy nie będzie.

W najlepszym razie ok. 3 proc. rocznie lub trochę więcej, jeśli się postaramy i spełnimy dodatkowe warunki postawione przez bank. Tyle możemy teraz zarobić, lokując pieniądze w bankach. Gdy w ogóle zrezygnujemy z poszukiwań, może się zdarzyć, że dostaniemy odsetki nieprzekraczające 1 proc.

Jak podaje Expander, na przykład PKO BP ma w ofercie lokatę roczną ze stawką 0,6 proc. i dwuletnią – 0,3 proc. W BZ WBK, wybierając takie terminy, możemy liczyć na 0,75 proc. Depozyty trzymiesięczne z oprocentowaniem poniżej 1 proc. są w PKO BP (0,8 proc.), BZ WBK (0,75 proc.) i BGŻ BNP Paribas (0,5 proc.).

Stosunkowo nieźle wypadają lokaty półroczne, ale wiele z nich to promocje. Na przykład Idea Bank proponuje 2,9 proc. w skali roku (Lokata Power), ale warunkiem jest zdeponowanie nowych środków. A to w praktyce oznacza, że oferta jest jednorazowa. Lokata dla każdego (korzystającego z internetu) to 2,75 proc.

W Toyota Banku można liczyć na 2,6 proc. (sześciomiesięczny Depozyt Plus), jednak trzeba dysponować co najmniej 5 tys. zł i otworzyć konto osobiste w tej instytucji. Konta wymaga również BIZ Bank, oferując 2,5 proc. Tyle samo można dostać na pół roku w mBanku i BZ WBK, z tym że w obu instytucjach dotyczy to wyłącznie nowych środków.

Takie oprocentowanie wbrew pozorom wcale nie jest niskie, jeśli odniesiemy je do wskaźnika cen towarów i usług konsumpcyjnych. Mniej więcej od roku mamy w Polsce deflację. W czerwcu 2015 r. wyniosła 0,8 proc. (licząc do analogicznego miesiąca poprzedniego roku), a na początku roku sięgała nawet 1,4–1,6 proc. Nie musimy się więc obawiać, że oszczędności tracą na wartości. Nasz zarobek jest pomniejszany tylko o 19-proc. podatek od zysków kapitałowych.

Klienci banków są jednak rozczarowani oprocentowaniem. Według danych NBP od lutego do czerwca 2015 r. wartość depozytów złotowych zmniejszyła się o ok. 5,8 mld zł. Nie jest to spadek rekordowy. Gdy w 2013 r. malało oprocentowanie (spadło z ok. 5 do 2,5 proc.), z rachunków klientów ubyło ponad 20 mld zł.

Czy jest dobra i bezpieczna alternatywa dla lokat? Oprocentowanie obligacji skarbowych sprzedawanych w sierpniu w PKO BP też nie jest wysokie, wynosi od 2 do 2,5 proc. w skali roku. W kolejnych latach odsetki mogą być jeszcze mniej atrakcyjne (nie dotyczy to dwulatek, bo tu stawka jest stała), bo np. dla cztero- i dziesięciolatek są ustalane poprzez dodanie do wskaźnika inflacji stałej marży: 1,25 proc. lub 1,5 proc. Gdybyśmy przyjęli, że w kolejnych 12 miesiącach inflacja będzie bliska zera, zarobimy 1,3–1,5 proc.

Poszukując wyższych zysków, nie wpadnijmy w pułapkę. Niektóre banki oferują np. produkty strukturyzowane. Zyski z nich są uzależnione od różnych indeksów, koszyków akcji, walut. Generalna zasada powinna być taka: nie rozumiem, jak to działa, trzymam się z daleka. Przestrogą niech będą choćby problemy klientów z polisami na życie z funduszami kapitałowymi.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Kres ukrytych prowizji za sprzedaż funduszy

Firmy zarządzające funduszami muszą wymyślić nowy model dystrybucji. KNF zamierza zakazać dzielenia się przez ...

Branżą, która budzi pozytywne emocje wśród inwestorów, są producenci gier wideo

W tych akcjach kryje się największy potencjał. Sporo okazji

Niskie wyceny rynkowe w połączeniu z dobrymi perspektywami wybranych sektorów powodują, że analitycy łaskawym ...

Trudne zarabianie na giełdowych TFI

Na GPW notowane są akcje trzech towarzystw zarządzających funduszami. Prognozy dla nich są niezłe ...