Giełdowe spółki, które nie dały się koronawirusowi

Adobe Stock

Większość spółek z warszawskiego parkietu odczuła negatywne skutki kryzysu wywołanego rozprzestrzenianiem się chińskiego wirusa.

Kłopoty finansowe ominęły jednak niektóre branże. Co więcej, część z nich może dodatkowo zyskać na zmianie zwyczajów konsumentów.

Warto sprawdzić: Składki ZUS a tarcza antykryzysowa. Jak uzyskać zwolnienie

Branża budowlana się nie poddaje

Ograniczenia, nałożone w związku z rozprzestrzenianiem się pandemii, ominęły firmy działające w branży budowlanej. Kontrakty na razie są realizowane bez większych zakłóceń. – W naszej ocenie branżę budowlaną można zaliczyć do sektorów relatywnie najmniej dotkniętych obecnymi obostrzeniami związanymi z pandemią Covid-19 i jednocześnie naszym zdaniem sektor powinien wyjść obronną ręką z oczekiwanego spowolnienia gospodarczego – ocenia Adam Anioł, analityk BM BNP Paribas. Wskazuje, że sytuacja finansowa dużych firm jest dość bezpieczna.

– W ostatnich kwartałach największe podmioty z branży podreperowały istotnie bilanse, a posiadane już portfele zleceń pozwolą na niemal pełne obłożenie zdolności wykonawczych w bieżącym roku, przy jednocześnie atrakcyjnych marżach – realizowane kontrakty pochodzą z lat 2018-2019, kiedy wyceny kontraktów urealniły się oraz obserwowano stabilizowanie się cen podwykonawców. Obecnie większość kontraktów realizowana jest zgodnie z harmonogramami, a inwestorzy podchodzą ze zrozumieniem do wykonawców w kontekście prowadzenia robót w czasie epidemii (wcześniejsze płatności, liczą się z opóźnieniami itp.) – zauważa ekspert.

Ryzykiem dla branży pozostaje natomiast przyspieszenie wzrostu zakażeń Covid-19, co mogłoby się przełożyć na mocniejsze obostrzenia i przedłużenie okresu tzw. lockdownu. – Wpłynęłoby to negatywnie na łańcuchy dostaw oraz zapewne odwiodłoby decyzje inwestorów, w szczególności w segmencie mieszkaniowym. Chociaż nie jest to nasz scenariusz bazowy, konserwatywnie preferujemy spółki, które posiadają ekspozycję na kontrakty infrastrukturalne, jak Torpol czy Budimex – wskazuje analityk.

Domowa rozrywka i komunikacja zdalna zyskały na znaczeniu

Biorąc pod uwagę obecne, bardzo ograniczone możliwości spędzania wolnego czasu poza domem, bardzo obiecująco wyglądają perspektywy producentów gier wideo.

– Wydaje się, że wprowadzane przez kraje zalecenia niewychodzenia z domu powinny zwiększyć konsumpcję rozrywki, w tym gier. Uważamy, że w lepszej pozycji są spółki wydające gry free-to-play, gdyż zakładamy, że dodatkowy popyt na tego typu gry będzie pochodził od osób, które wcześniej nie korzystały z takiej rozrywki, a zdecydowanie łatwiej jest ściągnąć gry F2P z Google Play czy AppStore, niż kupić grę na PC czy konsolę – zauważa Konrad Księżopolski, szef analityków Haitong Banku.

Dodatkowym atutem spółek z branży gier jest bardzo komfortowa sytuacja płynnościowa. Większość z nich może się pochwalić zapasem gotówki i nie posiada zadłużenia odsetkowego. Atuty te dostrzegli już inwestorzy, stąd duże lepsze zachowanie na tle indeksów akcji takich spółek, jak 11 bit studios, CD Projekt, PlayWay czy Ten Square Games.

Warto sprawdzić: Te biznesy są odporne na kryzys wywołany pandemią

Pozytywnie są też postrzegani producenci rozwiązań informatycznych. Jednym z beneficjentów ograniczeń wynikających z okresu pandemii jest LiveChat, producent oprogramowania komunikacyjnego. Przymusowe ograniczenia w kontaktach międzyludzkich i konieczność pracy z domu sprawiły, że zyskały na znaczeniu zdalne kanały komunikacji i narzędzia do ich automatyzacji, co oznacza wzrost popytu ma produkty spółki. Wynikom sprzyja umocnienie dolara względem złotego. Dodatkowym atutem jest globalny model biznesu i wysoka dywidenda.

Stabilny dochód

W korzystnej sytuacji są branże, którym obecny kryzys nie ograniczył możliwości generowania dochodów. Do takich można zaliczyć telekomy, które mogą się pochwalić stabilnością osiąganych przychodów, co wynika z abonamentowego modelu sprzedaży ich usług.

– Praktycznie wszystkie duże notowane spółki z tego sektora są bardziej odporne na spowolnienie gospodarcze, ale także obecną sytuację, kiedy są ograniczenia w przemieszczaniu się ludności. Atutem spółek są przede wszystkim umowy abonamentowe – to zwykle najważniejsza składowa ich przychodów. Oczywiście są ryzyka związane np. z pozyskiwaniem nowych klientów, utratą płynności przez wybranych klientów czy utrudnienia w programie inwestycyjnym. Jednak podstawowa usługa może być świadczona, co nie jest oczywiste w przypadku wielu innych branż – wyjaśnia Dominik Niszcz, analityk Raiffeisen Centrobanku.

Które spółki mogą być warte uwagi inwestorów? – Wśród telekomów wolimy te generujące wysokie wolne przepływy finansowe i płacące dywidendę, czyli Playa i Cyfrowy Polsat – wskazuje Księżopolski.

Przemysłowe perełki

Większość branż w sektorze przemysłowym została w większym lub mniejszym stopniu sparaliżowana pandemią. Można jednak znaleźć biznesy, które wykazują się dość dużą odpornością na jej skutki. Do takich należą spółki oferujące produkty do wykańczania wnętrz, jak Ferro czy Śnieżka. Na tle wielu innych przedsiębiorstw ich sytuacja jest komfortowa – sklepy handlujące materiałami budowlanymi funkcjonują bez większych zakłóceń.

– Duży udział popytu odtworzeniowo-remontowego w strukturze sprzedaży Ferro powoduje, że obecna sytuacja nie ma na spółkę silnego negatywnego wpływu. Zarząd mówi o spowolnieniu sprzedaży, jednak umiarkowanym. Wart uwagi jest mniejszy związek popytu na produkty spółki z inwestycjami w gospodarce, co obniża ryzyko działalności w obliczu kryzysu – wskazuje Adam Zajler, analityk Millennium DM. – Relacja długu netto do EBITDA wynosi 1,2, na bazie wyników za 2019 r., co jest poziomem bezpiecznym wobec relatywnie stabilnej rentowności spółki – dodaje.

Bez większych przeszkód funkcjonuje też biznes Śnieżki, która nie odczuła na razie istotnego negatywnego wpływu epidemii na działalność. Producent farb i lakierów zdecydował się jedynie ograniczyć część produkcji w spółce zależnej na Ukrainie. Nie wyklucza podjęcia działań wzmacniających płynność finansową grupy – w tym czasowego ograniczenia wydatków niezwiązanych bezpośrednio z działalnością operacyjną. Spółka jest też gotowa przerwać realizowane inwestycje, jeśli zaistnieje taka konieczność. Władze Śnieżki cały czas jednak liczą, że sytuacja rynkowa związana z pandemią nie wpłynie na plany wypłaty dywidendy.

Warto sprawdzić: Najlepsze programy do pracy zdalnej na czas pandemii

W ocenie analityków DM mBanku odporni na epidemię wydają się być producenci żywności, jak Kernel, Astarta czy Kruszwica, którzy dodatkowo mogą być beneficjentami wzrostu cen, co jest bardzo prawdopodobnym scenariuszem, biorąc pod uwagę, że w 2020 r. spodziewana jest susza. Astarta to holding spółek zajmujących się głównie produkcją cukru na Ukrainie, Kruszwica jest producentem tłuszczów roślinnych, a Kernel producentem m.in. oleju słonecznikowego. – Moim zdaniem można Kernela uznać za relatywnie odpornego z uwagi na model biznesowy i skupienie się na produkcji żywności. Na ten moment nie widać ryzyk operacyjnych ani płynnościowych dla spółki (pomimo wysokiego relatywnie długu). Wyniki II półrocza roku obrotowego 2019/20 nie są bardzo zagrożone (ze względu na politykę kontraktowania wolumenów), a rezultaty przyszłego roku będą głównie zależeć od czynników pogodowych, cen kukurydzy i oleju słonecznikowego oraz pozytywnego wpływu słabszej lokalnej waluty orz tańszej ropy – uważa Marcin Nowak, analityk Ipopemy.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Ekspert wybierze, w jakie obligacje zainwestujesz

Kto nie chce zakładać rachunku maklerskiego, zajmować się analizą sytuacji przedsiębiorstw, może – zamiast ...

Potknięcie nie przekreśla całego dorobku

Noble Fund Akcji to flagowy fundusz Noble Funds TFI. Mniej więcej połowę jego lokat ...

Gdzie są dobre stawki

Lokatę sześciomiesięczną z wysoką – na tle konkurentów – stawką 2,5 proc. w skali ...