Jak koronawirus wpływa na złotego

Rok 2020 okazał się wymagającym czasem dla złotówki.
Rok 2020 okazał się wymagającym czasem dla złotówki.
Adobe Stock

Patrząc na zachowanie złotówki w obliczu koronawirusa, nie sposób nie zauważyć, że rynek przykłada obecnie zdecydowanie większą wagę do czynników globalnych niż lokalnych – mówi Piotr Bułkowski, Dyrektor Biura Transakcji Skarbowych i Produktów Inwestycyjnych Citi Handlowy.

Jak pandemia koronawirusa wpływa na złotego?

Rok 2020 okazał się wymagającym czasem dla złotówki. Od marca inwestorzy obserwują bardzo wysoką zmienność rodzimej waluty, co przełożyło się przede wszystkim na jej znaczące osłabienie w stosunku do euro (deprecjacja z poziomów 4.25 nawet do 4.60) oraz franka szwajcarskiego (momentami kosztował powyżej 4.30 PLN).

Nieco mniej jednoznacznie wyglądają obecne trendy w stosunku do amerykańskiego dolara i funta brytyjskiego, które z uwagi na niepewność wokół kolejno Brexitu i wyborów prezydenckich, charakteryzowały się obustronnymi wahaniami.

Warto sprawdzić: Koronawirus skłonił Polaków do pożegnania gotówki. Co wolą?

Piotr Bułkowski, Dyrektor Biura Transakcji Skarbowych i Produktów Inwestycyjnych Citi Handlowy

Jakie czynniki maja największy wpływ na kurs złotówki?

Patrząc na zachowanie złotówki w obliczu pandemii, nie sposób nie zauważyć, że rynek przykłada obecnie zdecydowanie większą wagę do czynników globalnych niż lokalnych. W momencie gdy inwestorzy przechodzą w tzw. tryb „risk-off” i odwracają się od ryzykownych aktywów, zdecydowanie zyskują dolar i frank, czyli waluty należące do koszyka bezpiecznych przystani. Taką sytuację mogliśmy zaobserwować na wiosnę, kiedy to szczególnie rynki akcyjne zostały zalane falą wyprzedaży i negatywnych emocji związanych z pierwszą fazą pandemii.

Mimo rekordowo wysokiego pakietu fiskalnego uruchomionego w USA oraz szybkich działań ze strony Rezerwy Federalnej w postaci cięcia stóp procentowych – które przynajmniej w teorii powinny od dolara odstraszać – inwestorzy i tak pewniej czuli się w amerykańskiej walucie. Na drugi plan zeszły wtedy inne czynniki i bez względu na skalę działań lokalnych banków centralnych, do USD czy CHF traciła zarówno złotówka, jak również reszta walut należących do bezpiecznych przystani czyli korona czeska, forint węgierski czy chorwacka kuna.

A jak w tym kontekście wyglądają perspektywy złotówki w najbliższych tygodniach?

Siła rodzimej waluty cały czas będzie głównie wypadkową globalnej awersji do ryzyka. Wydarzeniem numer jeden są w tej chwili wybory prezydenckie w USA, a reakcja rynku walutowego będzie zależna już nie tylko od zwycięstwa Bidena czy Trumpa, ale także tego, czy amerykański Senat pozostanie w pod kontrolą Republikanów czy może będziemy obserwować tzw. „niebieską falę”, czyli Joe Bidena jako prezydenta, wspieranego przez Senat z przewagą Demokratów.

Taki scenariusz w długim terminie powinien wspierać waluty rynków wschodzących, choć w krótkim terminie może doprowadzić do skokowego wzrostu zmienności, związanego z niechętnym przekazaniem władzy przez ustępującego w tym scenariuszu Donalda Trumpa. Urzędujący prezydent zapowiedział bowiem kilkukrotnie, że biorąc pod uwagę duże znaczenie głosów oddanych korespondencyjnie, może on zakwestionować wynik listopadowych wyborów. Wydaje się zatem, że przynajmniej do połowy listopada takie czynniki jak ścieżka stóp procentowych w Polsce czy odczyty wskaźników koniunktury zejdą na drugi plan, a siła złotego, podobnie jak innych walut regionu, będzie głównie wypadkową globalnego apetytu na ryzyko.

Warto sprawdzić: Najlepsze fundusze inwestycyjne 2020. Ranking „Rz”

Co w tej sytuacji powinny zrobić osoby inwestujące w walutę?

Mając w pamięci dynamiczne ruchy na rynku po zaskakującym wyniku wyborów w USA w 2016 roku, inwestorzy już dziś przygotowują się na różne scenariusze. Aby spróbować sprzedać walutę po wyższym kursie niż obecnie, lub kupić ją taniej, gdy zakładamy spadek kursu, popularnym rozwiązaniem są tzw. zlecenia walutowe warunkowe z limitem, pozwalające ustawić automatyczne zlecenie wymiany walut po kursie korzystniejszym niż obecnie.

W Citi Handlowy wszyscy klienci mają możliwość składania takich zleceń samodzielnie zarówno w bankowości elektronicznej jak i aplikacji mobilnej, a maksymalny czas ich ważności wynosi nawet dwa miesiące. Wystarczy posiadać odpowiednie konta walutowe. Co istotne, ustawione przez nas zlecenie i jego parametry możemy do czasu wykonania dowolnie modyfikować lub anulować. Poza zleceniami z limitem, użytkownicy Citi Kantoru mają także możliwość składania zleceń typu stop oraz order-cancels-order oraz if-done, co daje im możliwość przygotowania strategii zgodnych z ich indywidualnymi przewidywaniami co do zmian na rynku walutowym.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Można na nim polegać, ale mógłby być tańszy

Noble Fund Pieniężny formalnie funkcjonuje od 2007 r., ale w obecnym kształcie i pod ...

Poznaj spółkę, zrób plan działania

Od czego zacząć inwestowanie na giełdzie. Według informacji podanych przez Giełdę Papierów Wartościowych, w ...

Oprocentowanie lokat znowu urosło

W sierpniu oprocentowanie wzrosło przez drugi miesiąc z rzędu. Poprawa jest jednak niewielka, a ...