Najciekawsze aukcje i wystawy sztuki w marcu

Warto odwiedzić kolekcjonerskie wystawy sztuki
Warto odwiedzić kolekcjonerskie wystawy sztuki
Adobe Stock

Warto obserwować muzealne wystawy niesłusznie zapomnianych wybitnych artystów.

Już 20–22 marca odbędzie się trzydniowa aukcja numizmatyczna Antykwariatu Michał Niemczyk. Licytowanych będzie ok. 3 tys. numizmatów w cenach wywoławczych od 20 do 200 tys. zł. Cena zależy od wartości symbolicznej obiektów, od ich rzadkości i urody, nie zaś od aktualnych notowań kruszcu.

Warto sprawdzić: Historia Polski to najlepsza kolekcjonerska inwestycja

Tylko sprawdzeni kupcy

Opłaca się zwrócić uwagę na wyjątkowy egzemplarz Krzyża Kawalerskiego Orderu Odrodzenia Polski. Został wykonany w złocie w Związku Radzieckim. Rzadki egzemplarz ze złota ma cenę wywoławczą 10 tys. zł. Takie same ordery dziś powszechnie dostępne na rynku można kupić za ok. 50 zł, ponieważ wykonane są z tombaku. Tombakowe ordery powszechnie nadawano w PRL.

Chodzi o to, żeby osoba, która odziedziczy order, zdawała sobie sprawę, że odmiana odznaczenia może dużo kosztować. Opłaca się odziedziczone numizmaty lub odznaczenia oferować renomowanym firmom, znanym na rynku od lat.

Taki order może kosztować 10 tysięcy zł lub 50 zł. Warto wiedzieć, jaki egzemplarz posiadamy. FOt. Antykwariat Numizmatyczny Michał Niemczyk

Przypadkowi handlarze kuszą nieświadomych właścicieli. Proponują im dyskretny zakup za gotówkę. Szczególnie niebezpieczni są anonimowi domokrążcy, którzy od lat bezkarnie wieszają swoje ogłoszenia na drzwiach klatek schodowych. Identyfikacja takich handlarzy jest trudna lub niemożliwa.

Na aukcji oferowany będzie także wyjątkowy egzemplarz Krzyża Orderu Grunwaldu I klasy. Został wykonany w złocie w latach 40. w Związku Radzieckim. W Polsce trwała wojna, nie działała mennica. Seria ta liczyła jedynie 28 egzemplarzy. Cena wywoławcza jest względnie wysoka, wynosi 20 tys. zł.

Warto sprawdzić: Bohomazy dziwaka z Zakopanego gwałtownie drożeją

Praktyka antykwaryczna dowodzi, że przeciętny obywatel nic nie wie na temat cen antyków. Rodziny, które dziedziczą zabytkowe odznaki lub numizmaty, często nie zdają sobie sprawy z ich wartości historyczno-patriotycznej i rynkowej. Przebojem aukcji Niemczyka będzie zapewne nieznana kolekcja rzadkich odznak pułkowych z okresu międzywojennego.

Prywatne kolekcje w muzeach i galeriach

Warto odwiedzić kolekcjonerskie wystawy sztuki. Prawdopodobnie zwiększą one zainteresowanie prezentowanym artystą, wpłyną na ceny jego prac. Zbiegło się w czasie kilka wystaw.

Na przykład w krakowskim Muzeum Sztuki Współczesnej MOCAK trwa wystawa „Marian Eile artysta i redaktor”. Eile kojarzony jest przede wszystkim lub wyłącznie jako twórca i redaktor tygodnika „Przekrój”. Wystawa prezentuje dzieła malarskie, które dotychczas nie funkcjonują na rynku sztuki, gdzie popyt stale przewyższa podaż.

Marian Eile jest nieznany na rynku sztuki. Fot. Muzeum Sztuki Współczesnej Warszawa

Monograficzna wystawa (wydano katalog) odkrywa artystę, który był wielbicielem sztuki Picassa. Prawdopodobnie po wystawie prezentowane ekspresyjno-abstrakcyjne prace wejdą na rynek. Wystawa potrwa do 30 maja.

Warto odwiedzić kolekcjonerskie wystawy sztuki.

Fundacja Rodziny Staraków zorganizowała w Warszawie wielką wystawę malarstwa Jerzego Nowosielskiego. Dzieła pochodzą z kilku prywatnych kolekcji i ze zbiorów Muzeum Sztuki w Łodzi. Wystawa cieszy się ogromnym powodzeniem. Zwiększy zainteresowanie obrazami malarza na rynku sztuki.

Warto sprawdzić: Odkrywcy mogą doskonale zarobić na rynku sztuki

Andrzej Starmach, kolekcjoner i marszand, w 2003 roku prywatnie zorganizował w Zachęcie wielką wystawę Nowosielskiego. Utrwaliła ona zainteresowanie artystą, który zaledwie kilka lat wcześniej zaistniał na krajowych aukcjach.

Warto przypomnieć, że w minionym roku międzynarodowa oficyna SKIRA wydała pierwszą anglojęzyczną monografię Nowosielskiego. Jeśli dorobek artysty wzbudzi zainteresowanie światowych kolekcjonerów, to ceny obrazów wzrosną. Ciekawa byłaby rynkowa analiza na temat, w jakim stopniu wielkie muzealne wystawy wpływają na wzrost cen. Na przykład czy wzrosły ceny prac Józefa Pankiewicza po monograficznej wystawie, jaka w 2006 roku odbyła się w stołecznym Muzeum Narodowym?

Faktem jest, że po wystawach w prywatnym muzeum Vila la Fleur w Konstancinie rynek odkrywa dorobek prezentowanego artysty, a ceny obrazów rosną. Muzeum w 2010 otworzył kolekcjoner Marek Roefler. Prezentuje w muzeum dzieła niesłusznie zapomnianych polskich artystów emigrantów, którzy należeli do środowiska Ecole de Paris.

Z kolei Galeria Opera w Teatrze Wielkim w Warszawie prezentuje obrazy Jana Cybisa. Pochodzą one z kolekcji prywatnej z Wiednia. Czy po wystawie dzieła trafią na rynek? Wystawa potrwa do 30 czerwca.

Anna Güntner na wzrostowej fali

Odbędzie się monograficzna wystawa malarstwa Anny Güntner (1933–2013). Wystawę na przełomie 2021/2022 zorganizują krakowska Galeria Artemis i Nowohuckie Centrum Kultury. Ta wybitna malarka jest niesłusznie zapomniana. Galeria Artemis od lat walczy o przypomnienie dorobku artystki.

Malarstwo Anny Güntner zostało niesłusznie zapomniane. Fot. Galeria Artemis Kraków

Poszukiwane są obrazy malarki. Będą reprodukowane w albumie i pokazane na wystawie. Portal rynku sztuki Artinfo.pl zamieszcza apel do prywatnych właścicieli dzieł. W krajowych muzeach jest zaledwie kilkanaście obrazów malarki, choć zajmowała wysoką pozycję w sztuce. Jej prace w latach 60. cieszyły się powodzeniem w świecie. Wygra kolekcjoner, który dziś w świecie odnajdzie rozproszone dzieła i kupi je okazyjnie tanio, dopóki ich autorka jest anonimowa na rynku, całkiem zapomniana.

Warto sprawdzić: Legalnie trudno wywieźć polskie dzieło sztuki. Rząd zabrania

Güntner stworzyła swój własny styl, rozpoznawalny na pierwszy rzut oka. Chętnie nawiązywała do dawnego malarstwa. W obrazach artystki stale powraca wątek erotyczny. Po 2000 roku na krajowych aukcjach były bodaj cztery obrazy malarki. Kilkanaście lat temu spadały z licytacji, bo artystka była kompletnie nieznana. Dziś średnie ceny w galeryjnej sprzedaży wynoszą ok. 50–70 tys. zł.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Słynny właściciel to duży atut przy sprzedaży

Dobra proweniencja potwierdza autentyczność obrazu, buduje jego legendę i powoduje wzrost ceny na światowych ...

Nawet na najlepszych lokatach z mozołem wypracujemy 4-proc. odsetki. Jednak po odjęciu podatku zostanie 3,24 proc., a po odjęciu inflacji – zaledwie 0,34 proc. zysku

W co inwestować, żeby inflacja nie pożarła zysków. Sprawdzamy

Inflacja z miesiąca na miesiąc coraz szybciej zjada nasze oszczędności. Sprawdzamy inwestycje, które uchronią ...

Fundusze mieszane wracają do łask

W pierwszym miesiącu roku to obligacje mogą przynieść wyższe stopy zwrotu niż akcje. Później ...