Przez kwartał zarobili tyle co przez rok

112 spośród 116 portfeli przyniosło inwestorom zyski.

Publikacja: 06.05.2017 07:19

Przez kwartał zarobili tyle co przez rok

Foto: Fotorzepa/Marta Bogacz

W pierwszych trzech miesiącach 2017 r. stopy zwrotu z najlepszych strategii akcyjnych były nieznacznie niższe od osiągniętych w poprzednich czterech kwartałach łącznie. Na przykład Strategia Agresywna mBank Asset Management pozwoliła zarobić ponad 18 proc., podczas gdy w całym 2016 r. – 22 proc.

– Oprócz wybiórczego traktowania polskich dużych spółek skupiliśmy się głównie na firmach mniejszych, które oferują innowacyjne produkty o globalnym potencjale sprzedaży. Przykładem może być Celon Pharma. Co prawda na razie sprzedaje leki głównie w Polsce, ale jest na dobrej drodze do wejścia na rynek europejski oraz amerykański – tłumaczy Krzysztof Boryczko, zarządzający w mBanku. – Postawiliśmy także na surowce. Zrobiliśmy to na dwa sposoby: poprzez inwestycję w akcje KGHM oraz zakup ETF (fundusze naśladujące indeksy – red.) opartych na metalach. W nadchodzących miesiącach spodziewamy się utrzymania dobrej koniunktury w tym segmencie rynku. Do tego mocno stawialiśmy na producentów gier komputerowych. Obecnie ich akcji mamy stosunkowo niewiele, ponieważ wyceny większości są już bardzo wyśrubowane.

Słabiej wypadły natomiast portfele papierów dłużnych oraz pieniężne, a także strategie mieszane (inwestycje zarówno w akcje, jak i obligacje). Trudno jednak oczekiwać, żeby w czasie, gdy kończyła się hossa na rynku papierów dłużnych, takie portfele przyniosły duże zyski.

– W pierwszym kwartale tego roku obserwowaliśmy na rynku papierów dłużnych wzmożoną zmienność oraz niewielką premię za ryzyko stopy procentowej. Rentowność obligacji rządowych gwałtownie rosła (ceny spadały) do końca stycznia, w lutym utrzymała się na tym samym poziomie, a w marcu spadła do punktu wyjścia – wyjaśnia Tomasz Kurnatowski, dyrektor w DM Alfa Zarządzanie Aktywami. – Dla inwestorów wzrost rentowności obligacji oznaczał straty w wysokości nawet 2,7 proc. w przypadku obligacji dziesięcioletnich (o tyle spadły ich wyceny).

Kwartalne stopy zwrotu bezpiecznych strategii pozwalają mieć nadzieję, że w skali całego 2017 r. ich wyniki będą zbliżone do ubiegłorocznych. Najlepszy w pierwszym kwartale bezpieczny portfel – Alfa Selektywny Dłużny prowadzony przez DM Alfa Zarządzanie Aktywami – zyskał 1,65 proc. Natomiast najlepsza strategia dłużna w ubiegłym roku – Portfel Modelowy Konserwatywny mBanku – zarobiła w 2016 r. 5,8 proc.

– Na rynku papierów dłużnych lepiej unikać ryzyka związanego ze zmianami stopy procentowej (nie inwestować w papiery o długim terminie do wykupu – red.) i szukać dochodów z odsetek; w szczególności dotyczy to obligacji o zmiennym oprocentowaniu wyemitowanych przez sprawdzone przedsiębiorstwa – przekonuje Tomasz Kurnatowski.

Większość osób korzystających z usług zarządzania aktywami może zaliczyć pierwszy kwartał 2017 r. do udanych. Tylko cztery spośród 116 strategii, których wyniki gromadzi „Rzeczpospolita”, były na niewielkim minusie.

W zestawieniu stóp zwrotu portfeli asset management pojawiły się dwa nowe podmioty: BM Banku BGŻ BNP Paribas oraz Everest Investment Management. Zastanawiając się, co przyniesie drugi kwartał, postanowiliśmy oddać głos jednemu z debiutantów w naszej publikacji.

– Po pierwszym kwartale nadal utrzymujemy umiarkowanie pozytywne nastawienie w stosunku do polskich akcji – informuje Łukasz Wójcik, zarządzający portfelami w BM Banku BGŻ BNP Paribas. – Choć wyceny krajowych spółek znalazły się w okolicach długoterminowych średnich, za dalszymi zwyżkami przemawiają: poprawiające się otoczenie makroekonomiczne (zarówno w Polsce, jak i w innych krajach) oraz rosnący napływ środków do funduszy inwestujących na rynkach wschodzących, w tym również do krajowych TFI.

Gdzie inwestować poza Polską? – Nasze obecne nastawienie do akcji amerykańskich jest neutralne (historycznie wysokie wyceny), a do akcji europejskich umiarkowanie pozytywne. Na rynku zagranicznych papierów dłużnych preferujemy obligacje korporacyjne oraz europejskie obligacje śmieciowe (bez ratingu inwestycyjnego – red.). Nadal unikamy obligacji skarbowych krajów rozwiniętych – twierdzi Łukasz Wójcik.

Jedyna strategia BM Banku BGŻ BNP Paribas porównywalna z tymi, które od dawna prezentujemy w rankingu – Portfel Akcji PLN – zadebiutowała w środku stawki z solidnym wynikiem: 10 proc. zysku osiągniętego w ciągu kwartału.

masz pytanie, wyślij e-mail do autora: j.morbiato@rp.pl

Czym się różni portfel od funduszu

– Wyniki strategii asset management (portfele aktywów zarządzanych na zlecenie klienta przez domy maklerskie, banki i TFI) zasadniczo nie różnią się od stóp zwrotu funduszy inwestycyjnych (prowadzonych przez TFI) o analogicznej polityce inwestycyjnej. Na przykład najlepszy portfel akcji zarobił w pierwszym kwartale 2017 r. 18,2 proc., a najlepszy fundusz akcji polskich – 21 proc.

– Podstawowa różnica między portfelami a funduszami polega na tym, że w przypadku tych pierwszych inwestorzy są posiadaczami konkretnych instrumentów finansowych (akcji wybranych spółek, obligacji), którymi doradcy zarządzają w ich imieniu. W przypadku funduszy kupujemy jednostki uczestnictwa, a więc udziały w funduszu.

– Co to oznacza w praktyce? Inwestor korzystający z usług asset management jest akcjonariuszem spółki ze wszystkimi przysługującymi mu prawami. Może np. uczestniczyć w walnych zgromadzeniach, wpływy z dywidend zasilają jego rachunek, a nie fundusz. Inwestor musi jednak sam rozliczać się z podatku od zysków kapitałowych. Fundusz robi to za swoich uczestników.

– Osobną kategorią są portfele aktywów składające się z jednostek funduszy. Oferują je najczęściej TFI (KBC, Superfund) swoim zamożnym klientom.

W pierwszych trzech miesiącach 2017 r. stopy zwrotu z najlepszych strategii akcyjnych były nieznacznie niższe od osiągniętych w poprzednich czterech kwartałach łącznie. Na przykład Strategia Agresywna mBank Asset Management pozwoliła zarobić ponad 18 proc., podczas gdy w całym 2016 r. – 22 proc.

– Oprócz wybiórczego traktowania polskich dużych spółek skupiliśmy się głównie na firmach mniejszych, które oferują innowacyjne produkty o globalnym potencjale sprzedaży. Przykładem może być Celon Pharma. Co prawda na razie sprzedaje leki głównie w Polsce, ale jest na dobrej drodze do wejścia na rynek europejski oraz amerykański – tłumaczy Krzysztof Boryczko, zarządzający w mBanku. – Postawiliśmy także na surowce. Zrobiliśmy to na dwa sposoby: poprzez inwestycję w akcje KGHM oraz zakup ETF (fundusze naśladujące indeksy – red.) opartych na metalach. W nadchodzących miesiącach spodziewamy się utrzymania dobrej koniunktury w tym segmencie rynku. Do tego mocno stawialiśmy na producentów gier komputerowych. Obecnie ich akcji mamy stosunkowo niewiele, ponieważ wyceny większości są już bardzo wyśrubowane.

Pozostało 80% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Materiał partnera
Bezpieczna przystań, czyli po co oszczędzać w złocie
Portfel inwestycyjny
Inflacja uderzyła w oprocentowanie obligacji skarbowych. Jak nie stracić?
Rynki finansowe
Jak Chiny zarzynają kurę znoszącą złote jaja
Portfel inwestycyjny
Centra usług: szlifujący się diament
Akcje Specjalne
Naszym celem jest osiągnięcie 9 GW mocy OZE do 2030 roku
Portfel inwestycyjny
Inwestorzy w oczekiwaniu na obniżki stóp procentowych
Portfel inwestycyjny
Przy wysokim wzroście płac w 2024 r. oszczędności Polaków mogą dalej rosnąć