Na początku roku na warszawskiej giełdzie pojawiły się trzy nowe subindeksy sektorowe: WIG-leki, WIG-motoryzacja oraz WIG-odzież. Dwa inne zmieniły swoje nazwy. Zamiast WIG-surowce jest teraz WIG-górnictwo, a WIG-deweloperzy został przemianowany na WIG-nieruchomości.

Pojawienie się nowych subindeksów to dobra informacja dla inwestorów. Są one bardzo pomocne przy analizie fundamentalnej, w której jednym z istotnych elementów jest analiza sektorowa. Gdy jesteśmy zainteresowani inwestycją np. w konkretnego producenta leków, informacja o tym jak w ostatnim okresie prezentowała się cała branża, jest wartościową wskazówką.

Na wykresie sektorowym możemy zaobserwować trend (wzrostowy, boczny lub spadkowy), który jest zauważalny dla całej branży. A to może być przesłanką, która wpłynie na decyzję o ewentualnym zakupie interesujących nas akcji.

Dodatkowo zawsze warto porównać jak wybrana przez nas spółka zachowywała się w ostatnim okresie na tle całej branży oraz czy np. atrakcyjnie wypada na tle branży pod względem wskaźników.

Dobre prognozy

Które z nowych subindeksów mają najlepsze perspektywy w 2017 r.? Łukasz Rozbicki, młodszy zarządzający MM Prime TFI, uważa, że w pierwszej kolejności warto zwrócić uwagę na sektor motoryzacyjny, który w ostatnim czasie był dobrze oceniany przez inwestorów.

– Optymizm w Polsce i generalnie w naszym regionie jest duży. A nawet stabilizacja oznacza jeszcze co najmniej rok dobrych wyników. Dlatego warto mieć na uwadze spółki takie jak Uniwheels czy Inter Cars, mające duży udział w indeksie – ocenia Łukasz Rozbicki. – Ciekawym indeksem jest też WIG-leki, gdyż branża ta powinna mieć przed sobą dobre perspektywy z uwagi m.in. na plan Morawieckiego czy unijne dotacje. Do tego jest mniej cykliczna (mniej podatna na zmiany zachodzące w gospodarce – red.). Trzeba jednak zwrócić uwagę na specyficzne ryzyko regulacyjne czy dotyczące ewentualnego niepowodzenia badań nad danym lekiem.

Spośród trzech nowych subindeksów bardzo mocno na WIG-leki stawia Dariusz Tenderenda, członek zarządu DM Navigator. Zdaniem eksperta, spółki z tej branży mogą zanotować większe wzrosty niż firmy motoryzacyjne oraz odzieżowe.

– W przypadku pojawienia się na GPW nowych spółek z sektora, WIG-leki istotnie zwiększy swoją masę. Według raportu „Polska 2025 – Nowy motor wzrostu w Europie” (autorstwa McKinsey&Company), nasz kraj ma szanse stać się centrum przemysłu farmaceutycznego w zakresie złożonych leków generycznych i biopodobnych oraz producentem kontraktowym czy centrum konfekcjonowania i logistyki dla koncernów farmaceutycznych – argumentuje Dariusz Tenderenda.

Jego zdaniem branża farmaceutyczna jest uznawana za jedną z najbardziej innowacyjnych. Dlatego ma szanse na szybszy wzrost niż inne sektory. W przypadku farmaceutycznych spółek giełdowych, gdy ogłaszane są pozytywne wyniki kolejnych faz badań klinicznych leków, kursy giełdowe silnie rosną. Biorąc pod uwagę oba czynniki, w dłuższym okresie potencjał wzrostu WIG-leki powinien być wyższy niż indeksu sektora motoryzacji czy odzieży.

A co czeka najliczniejszy z nowych subindeksów WIG-odzież? – Choć grupuje aż 21 spółek, to ok. 90 proc. udziału w nim mają dwie: CCC (sprzedaż obuwia) oraz LPP (projektowanie i dystrybucja odzieży). Akcje pierwszej są w silnym trendzie wzrostowym. Do tej spółki jestem pozytywnie nastawiony ze względu na szybki wzrost sprzedaży i rozwój e-commerce. Natomiast LPP wciąż boryka się z problemami. A to rodzi sporą niepewność co do dalszych losów kursu jej akcji – mówi Łukasz Rozbicki.

Liderzy w sektorach

WIG-leki oraz WIG-motoryzacja mają po osiem spółek. W każdym z tych indeksów są po trzy dominujące firmy i po pięć mniejszych.

Wśród przedsiębiorstw motoryzacyjnych największy jest Inter Cars – dystrybutor części zamiennych do samochodów osobowych, dostawczych i ciężarowych. Kolejny pod względem wielkości jest Sanok Rubber Company (produkcja wyrobów gumowych, gumowo-metalowych oraz kombinacji gumy z innymi tworzywami). Wyroby tej firmy są wykorzystywane m.in. do uszczelnień karoserii samochodów. Trzecią dużą spółką w WIG-motoryzacja jest niemiecki producent felg Uniwheels (akcje tej spółki wzrosły w 2016 r. o ponad 76 proc.).

W WIG-leki zdecydowanie największy udział mają trzy firmy: Mabion, Celon Pharma oraz Bioton. Pierwsza z nich opracowuje i wdraża leki biotechnologiczne do walki z nowotworami. W 2016 r. kurs jej akcji wzrósł o ponad 60 proc. Kolejny producent leków, Celon Pharma, jest na GPW dopiero od grudnia 2016 r., ale już stał się jednym z faworytów ekspertów.

Inaczej jest w przypadku Biotonu, który w ubiegłym roku został przeceniony o 30 proc. Spółka działająca na polskim rynku insuliny należy do weteranów warszawskiego parkietu (zadebiutowała w 2005 r.).

W kolejce producenci gier

Zapytaliśmy ekspertów o to, jakie ich zdaniem indeksy sektorowe powinny się jeszcze pojawić na GPW.

– Warto byłoby rozszerzyć indeks WIG-leki albo zbudować kolejny, grupujący spółki z sektora ochrony zdrowia. Z drugiej strony, może przydałoby się rozdzielić indeks WIG-nieruchomości na deweloperów mieszkaniowych i komercyjnych. Coraz liczniej reprezentowani na GPW są też producenci gier, a za tym powinien iść pomysł utworzenia dla nich oddzielnego indeksu – mówi Łukasz Rozbicki z MM Prime TFI.

Podobnego zdania jest Dariusz Tenderenda z DM Navigator. Spodziewa się, że w przyszłości pojawi się indeks WIG-medyczny, który będzie reprezentował podmioty zajmujące się diagnostyką medyczną, produkcją urządzeń lub narzędzi medycznych. Spośród innych sektorów już niedługo swojego indeksu powinni się doczekać deweloperzy i wydawcy gier komputerowych.