Będzie dobrze, twierdzą analitycy

Dominują zalecenia „kupuj” akcje.

Publikacja: 28.10.2015 21:00

Będzie dobrze, twierdzą analitycy

Foto: Bloomberg

Spośród wydanych we wrześniu i październiku rekomendacji dla niemal 100 spółek notowanych na warszawskim parkiecie, prawie połowa to zalecenia „kupuj” (wzięliśmy pod uwagę tylko oceny jednomyślne). Rozbieżnych opinii biur maklerskich dotyczących tej samej spółki było zresztą niewiele. Różnie oceniane były np.: PKN Orlen, PGNiG, Bogdanka czy JSW. Zaleceń sprzedaży akcji było stosunkowo mało. Stanowiły one niecałe 20 proc., a w dodatku koncentrowały się na kilku spółkach. Gdyby do wspomnianej czwórki dodać Orange i LPP, lista byłaby prawie kompletna.

Ten optymizm kontrastuje nieco z dość ostrożnym podejściem do perspektyw dla całego rynku, a także długą listą zagrożeń, widocznych zarówno na rodzimym podwórku, jak i za granicą. Wystarczy wymienić m.in.: niskie ceny surowców, kłopoty sektora energetycznego i banków, pogarszające się perspektywy globalnej gospodarki, narastające konflikty, odkładane w czasie, ale nieuchronne rozpoczęcie zaostrzania polityki pieniężnej przez Fed.

W tych warunkach spora część optymizmu widocznego w rekomendacjach ma swoje źródło w opinii, że trwający od kwietnia spadek kursów akcji doprowadził do redukcji wycen spółek, co może być postrzegane jako inwestycyjna okazja. Należy się jednak liczyć z tym, że teraz inwestycja może wymagać dużej cierpliwości i silnych nerwów.

Branżowa mapa zawartych w rekomendacjach opinii, podobnie jak obserwacja zachowania się indeksów sektorowych, w większości przypadków jest zgodna z listą obaw i zagrożeń. Najwięcej negatywnych lub zachowawczych zaleceń dotyczyło w ostatnich tygodniach reprezentantów branży surowcowej i paliwowej. Ale też w obu przypadkach oceny bywały zdecydowanie rozbieżne. Dobrym przykładem są papiery PKN Orlen, dla których można znaleźć kilka wskazań neutralnych oraz dwie rekomendacje kupna. Jednocześnie aż czterech analityków radzi sprzedać te walory.

Podobnie jest w przypadku akcji Lotosu. Choć WIG Paliwa pod względem dynamiki wzrostu należał w ostatnich 12 miesiącach do liderów, to od początku roku znajduje się w defensywie. Najlepiej widać to w przypadku akcji PKN, które wciąż są o jedną trzecią droższe niż w styczniu, ale z trendem wzrostowym pożegnały się pod koniec sierpnia. Bardzo możliwe, że podobny scenariusz będzie wkrótce udziałem PGNiG. Akcje gazowego potentata przejęły po PKN rolę jednych z najlepiej zachowujących się w gronie WIG20. Od początku roku zyskały prawie 60 proc. Jednak aż czterech analityków zaleca ich sprzedaż, a najniższa cena docelowa wynosi zaledwie 5,49 zł (20 proc. mniej niż kurs z końca października).

Ciekawe są zalecenia dla firm surowcowych. Większość analityków wciąż wierzy w dobre perspektywy KGHM. Po kilku negatywnych rekomendacjach z poprzednich miesięcy ostatnio przeważają zalecenia kupna lub oceny neutralne. Jedynie Credit Suisse ocenia te akcje poniżej rynku. Optymizm wiąże się raczej z zapowiedziami zniesienia podatku od wydobycia niż z prognozami trwałej poprawy na rynku surowcowym.

Niejednoznaczne są oceny odnoszące się do Bogdanki.  Jedni rekomendują: „akumuluj” i „trzymaj”, inni: „sprzedaj”. Znacznie mniej wątpliwości mają analitycy wobec papierów JSW. Straszą wycenami niższymi od aktualnych notowań o 30, a nawet 60 proc.

WIG Surowce pod względem skali spadku konkuruje o niechlubne miano najgorszego subindeksu z WIG Energetyka. W przypadku przedstawicieli tej ostatniej branży, analitycy nie są jednak nastawieni zbyt sceptycznie. Mimo negatywnych reakcji na pomysły konsolidacji z kopalniami, przeważają zalecenia kupna lub trzymania papierów, a ceny docelowe są znacznie wyższe niż bieżące notowania. Także w przypadku spółek z sektora finansowego trudno mówić o złym nastawieniu analityków, bo niełatwo znaleźć rekomendacje: „sprzedaj”. To efekt niepewności w sprawie zarówno opodatkowania banków, jak i pomocy dla frankowiczów. Liczba pozytywnych rekomendacji dla firm budowlanych w pełni współgra z wysoką dynamiką zmian wartości WIG Budownictwo, ale nie widać podobnego zjawiska w przypadku spółek deweloperskich (indeks tej branży nie zachwyca).

Znikome jest zainteresowanie analityków sektorem, który od dłuższego czasu jest liderem pod względem skali wzrostu na naszym rynku. Chodzi o w znacznym stopniu dublujące się subindeksy WIG Ukraina i WIG Spożywczy. We wrześniu i październiku pojawiły się rekomendacje jedynie dla Coliana i Kernela.

Spośród wydanych we wrześniu i październiku rekomendacji dla niemal 100 spółek notowanych na warszawskim parkiecie, prawie połowa to zalecenia „kupuj” (wzięliśmy pod uwagę tylko oceny jednomyślne). Rozbieżnych opinii biur maklerskich dotyczących tej samej spółki było zresztą niewiele. Różnie oceniane były np.: PKN Orlen, PGNiG, Bogdanka czy JSW. Zaleceń sprzedaży akcji było stosunkowo mało. Stanowiły one niecałe 20 proc., a w dodatku koncentrowały się na kilku spółkach. Gdyby do wspomnianej czwórki dodać Orange i LPP, lista byłaby prawie kompletna.

Pozostało 86% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Materiał partnera
Bezpieczna przystań, czyli po co oszczędzać w złocie
Portfel inwestycyjny
Inflacja uderzyła w oprocentowanie obligacji skarbowych. Jak nie stracić?
Rynki finansowe
Jak Chiny zarzynają kurę znoszącą złote jaja
Portfel inwestycyjny
Centra usług: szlifujący się diament
Portfel inwestycyjny
Inwestorzy w oczekiwaniu na obniżki stóp procentowych