Inwestycje w trudnych czasach

Połowa portfela w akcjach? To już duże ryzyko

Publikacja: 06.07.2016 20:15

Inwestycje w trudnych czasach

Foto: 123RF

Wyniki referendum w sprawie wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej wstrząsnęły rynkami finansowymi. Mogą też mieć wpływ na nasze finanse osobiste. Jak więc powinniśmy inwestować przez najbliższy rok?

Jerzy Nikorowski, doradca inwestycyjny BM Banku BGŻ BNP Paribas zaleca przede wszystkim, aby wstrzymać się z podejmowaniem pochopnych decyzji dotyczących np. sprzedaży akcji, bo ich wyceny mogą być w obecnej sytuacji zaniżone. Opanowanie emocji może się opłacić w perspektywie 12-miesięcznej i dłuższej.

Akcje: wskazana ostrożność

Inwestując z myślą o dłuższym okresie, zdaniem Jerzego Nikorowskiego warto zainteresować się europejskimi giełdami (oprócz londyńskiej, gdzie występuje większa niepewność, a wyceny akcji są relatywnie wysokie); wiele wskazuje na to, że sytuacja gospodarcza będzie sprzyjać poprawie wyników spółek. Można oczekiwać także lepszego zachowania giełd za oceanem; wpływ Brexitu na amerykańską gospodarkę jest mniejszy.

Maciej Guzek, specjalista z zespołu doradztwa DM BOŚ podkreśla, że referendum w Wielkiej Brytanii nie zmieniło proponowanych przez jego zespół proporcji między akcjami a bezpiecznymi formami inwestowania. W najbardziej agresywnym portfelu inwestycyjnym zalecany udział akcji wynosi teraz ok. 50 proc.

Jerzy Nikorowski ocenia, że z uwagi na odwrót od ryzykownych inwestycji i umocnienie dolara w najbliższym czasie rynki krajów rozwijających się (w tym m.in. warszawska giełda) będą zachowywały się gorzej niż rynki rozwinięte.

Jakie branże na naszym parkiecie

– Polski rynek akcji w najbliższym czasie znajdzie się zarówno pod wpływem wydarzeń na arenie międzynarodowej, jak i własnych nierozwiązanych problemów (kredyty we frankach szwajcarskich, przegląd systemu emerytalnego). W związku z tym nastawienie naszego biura do krajowych akcji w średnim terminie jest umiarkowanie negatywne – mówi doradca inwestycyjny BM Banku BGŻ BNP Paribas.

Jego zdaniem osoby rozważające obecnie zakup akcji na warszawskiej giełdzie powinny zwrócić uwagę m.in. na eksporterów, spółki uzyskujące przychody w dolarach amerykańskich, firmy z sektora sprzedaży detalicznej i dyskontowej, deweloperów, zarówno tych mieszkaniowych, jak i komercyjnych.

Maciej Guzek uważa, że na naszej giełdzie warto zainteresować się wybranymi spółkami surowcowymi i energetycznymi, które w ostatnich miesiącach zostały mocno przecenione. Natomiast lepiej z dala trzymać się od banków. Powód? Wciąż nierozwiązane problemy sektora krajowego oraz słabość niektórych ważnych banków europejskich.

– Jestem zwolennikiem lokowania przynajmniej części oszczędności w metale szlachetne, niezależnie od koniunktury na rynkach akcji – mówi Maciej Guzek.

Jednak według niego inwestujący w kruszce w formie zapisów na rachunkach (np. ETF, kontrakty, różne certyfikaty na złoto), ryzykują, że inwestycja zakończy się właśnie wtedy, kiedy im najbardziej będzie zależało na jej trwaniu.

Złoto lepsze od obligacji

– Złoto, brak obligacji, dywersyfikacja walutowa, akcje oraz dbałość o to, aby nie inwestować w produkty wiążące się z wysokimi kosztami to kluczowe aspekty portfela inwestycyjnego na kolejne 12 miesięcy – twierdzi Rafał Lorek, partner w Lorek Pawlak Family Office (zajmuje się zarządzaniem majątkiem osób zamożnych).

Jak mówi, przez ostatnie kilka lat ryzyko kryzysu na rynku obligacji było zniwelowane poprzez skup obligacji przez banki centralne i drukowanie pieniądza. Nikt do końca nie wie, czym skończy się ten eksperyment gospodarczy, ale jest duże ryzyko, że zakończy się kryzysem wartości pieniądza.

Dlatego według eksperta w portfelu inwestycyjnym powinno znaleźć się złoto (jednak nie więcej niż 10 proc.). Inwestycje walutowe powinny być rozproszone ze wskazaniem na dolara amerykańskiego i w mniejszym stopniu na franka szwajcarskiego.

Uzasadnieniem dla braku obligacji w portfelu jest to, że na papierach dłużnych niewiele już można zarobić, za to sporo będzie można stracić, gdyby pojawiła się inflacja i podwyżki stóp procentowych.

Kluczowe jest też unikanie produktów inwestycyjnych wiążących się z wysokimi kosztami, bo przy niskich stopach procentowych dobry wynik przy dużych kosztach zarządzania jest mało prawdopodobny. Akcje powinny lepiej ochronić wartość pieniądza w długim terminie, ponieważ reprezentują realny biznes.

Wybrane akcje i złoto

– Na europejskich giełdach, w tym na warszawskiej, w najbliższych miesiącach będzie panowała spora nerwowość. Mogą pojawić się przeceny. Będzie to dobry moment na zakup akcji po niższej cenie. Trzeba jednak starannie wybierać spółki, najlepiej te, które prowadzą stabilny i zyskowny biznes. Warto zwrócić uwagę m.in. na eksporterów oraz deweloperów.

– Inwestycje w złoto zaleca większość ekspertów. Kruszec ten sprawdza się w czasie podwyższonej zmienności na rynkach finansowych. Jego cena powinna rosnąć.

Wyniki referendum w sprawie wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej wstrząsnęły rynkami finansowymi. Mogą też mieć wpływ na nasze finanse osobiste. Jak więc powinniśmy inwestować przez najbliższy rok?

Jerzy Nikorowski, doradca inwestycyjny BM Banku BGŻ BNP Paribas zaleca przede wszystkim, aby wstrzymać się z podejmowaniem pochopnych decyzji dotyczących np. sprzedaży akcji, bo ich wyceny mogą być w obecnej sytuacji zaniżone. Opanowanie emocji może się opłacić w perspektywie 12-miesięcznej i dłuższej.

Pozostało 89% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Materiał partnera
Bezpieczna przystań, czyli po co oszczędzać w złocie
Portfel inwestycyjny
Inflacja uderzyła w oprocentowanie obligacji skarbowych. Jak nie stracić?
Rynki finansowe
Jak Chiny zarzynają kurę znoszącą złote jaja
Portfel inwestycyjny
Centra usług: szlifujący się diament
Portfel inwestycyjny
Inwestorzy w oczekiwaniu na obniżki stóp procentowych
Materiał Promocyjny
Technologia na etacie. Jak zbudować efektywny HR i skutecznie zarządzać kapitałem ludzkim?