Na internetowej aukcji bibliofilskiej antykwariatu Lamus 7–8 marca licytowane będą ważne świadectwa dotyczące powojennej historii Polski (www.lamus.pl). Wyróżnia się zbiór rzadkich plakatów propagandowych z ok. 1945 roku. Zachęcają one Polaków do osiedlania się na Ziemiach Odzyskanych. Plakaty mają ceny 400–500 zł.

Plakaty apelują zwłaszcza do „repatriantów i przesiedleńców”. Niektóre z nich zawierają nazwy miejscowości, które z czasem zmieniono. Niektóre skierowane są specjalnie do np. Ślązaków, Mazurów, Warmiaków, Kaszubów. Plakaty mogą być źródłem informacji nieznanych historykom.

""

Od 500 zł licytowany będzie rzadki plakat z 1945 r. Plakaty zachęcały Polaków do osiedlania się na Ziemiach Odzyskanych. Fot. Lamus Antykwariaty Warszawskie

pieniadze.rp.pl

Plakat z 1952 roku sławi plan sześcioletni, przedstawia wielkie budowle socjalizmu, w tym metro w Warszawie! Inne plakaty wzywają do głosowania 3 razy TAK w referendum oraz do oczyszczenia Polski z faszyzmu.

Oprócz wartości historycznej niektóre plakaty mają wartość estetyczną. Projektantem jednego z nich był np. wybitny artysta Janusz Maria Brzeski. Prace Brzeskiego są szczególnie poszukiwane na aukcjach. Niektórzy autorzy pozostają nierozpoznani. To wyzwanie dla rasowych kolekcjonerów-badaczy, którzy ustalą autora, a wtedy cena plakatu wzrośnie.

Sensację wzbudzi wydany w Krakowie piękny plakat z lat 50. Zachwala on akcję sanitarno-porządkową. Autorami są ceniony na aukcjach malarz Jan Szancenbach oraz wpływowy krytyk sztuki Mieczysław Porębski.

""

Na 1,2 tys. zł wyceniono kultowy plakat Romana Cieślewicza. Fot. Lamus Antykwariaty Warszawskie

pieniadze.rp.pl

Zbigniew Brzeziński zaprasza

Od 240 zł licytowane będą dwa drukowane zaproszenia. Prezydent USA Lyndon B. Johnson zaprosił Zbigniewa Brzezińskiego (1928–2017), politologa i dyplomatę, na kolację w Białym Domu. Drugie zaproszenie wystosował sam Brzeziński. Zaprasza na bal karnawałowy organizowany przez siebie 8 lutego 1966 r.

W latach 1977–1981 Brzeziński był doradcą ds. bezpieczeństwa narodowego prezydenta USA Jimmy’ego Cartera. Jaką cenę mogą osiągnąć te pamiątki związane z postacią historyczną światowej klasy?

Łatwo zlekceważyć takie nieefektowne, drobne dokumenty. Znajdujemy je pośród domowych szpargałów odziedziczonych po przodkach. Nadal często trafiają one na makulaturę. Faktem jest, że dziś na aukcjach antykwarycznych każdy taki drobiazg ma swoją cenę.

Od lat apeluję w „Moich Pieniądzach”, żeby sędziwi właściciele archiwów rodzinnych sami je sprzedawali, gdyż najlepiej znają ich zawartość. Na aukcjach o zakup zwykle walczą Biblioteka Narodowa i prywatni kolekcjonerzy. Jeśli kolekcjoner zapłaci za daną pamiątkę, to będzie się o nią troszczył. Będzie ją wypożyczał na wystawy, bo wtedy automatycznie rośnie ranga i cena pamiątki.

W ostatnich dniach internet obiegła informacja, że w stolicy wyrzucono na śmietnik księgozbiór zmarłego żołnierza powstania warszawskiego. Wyrzucono m.in. oryginalną prasę z czasów powstania oraz inne dokumenty. Wyrzucanie archiwów i białych kruków od lat zdarza się bardzo często.

Sensację na aukcji Lamusa wzbudzi zabytkowa książka z 1755 roku z superekslibrisem królów Francji na oprawie. Dawno temu karty książki sprytnie wycięto. Dzięki temu książka stała się skrytką na kosztowności lub tajne dokumenty. Taka rzadkość kosztuje tylko 360 zł.

Są w ofercie Lamusa starodruki, w tym słynny „Herbarz Paprockiego”. Jest autograf Stanisława Staszica (1755–1826), ministra stanu Królestwa Polskiego, sławnego pisarza politycznego. Staszic podpisał się na dokumencie, który licytowany będzie od 1,5 tys. zł. Licytowany będzie fragment pasa kontuszowego z wytwórni Paschalisa Jakubowicza (cena wyw. 1,8 tys. zł) oraz bogaty zestaw grafik i akwarel.

Rynek bibliofilski jest niewielki w porównaniu z rynkiem malarstwa. Roczne obroty na krajowych aukcjach bibliofilskich wynoszą ok. 10–12 mln zł, gdy na aukcjach sztuki wynoszą ok. 295 mln zł. Jednak na aukcjach książek sprzedawane są obiekty o podstawowym znaczeniu dla polskiej kultury narodowej.

Ceny nadal są przystępne. Na przykład na 40 zł wyceniono broszurę z 1954 roku, która dokumentuje naszą powojenną historię. Czytamy w katalogu aukcji, że druk zawiera wiersze i pieśni poświęcone pracownikom bezpieczeństwa. Wśród autorów są znani poeci, m.in. Stanisław Ryszard Dobrowolski, Leopold Lewin, Leon Pasternak. Druk wydało prawdopodobnie Ministerstwo Bezpieczeństwa Publicznego. To druk „do użytku wewnętrznego”!

Słowa o Stalinie

Na 360 zł wyceniono zbiór dokumentów po Alfredzie Gradsteinie (1904–1954), kompozytorze, przedstawicielu socrealizmu. Stworzył on m.in. kantatę „Słowa o Stalinie” (do tekstu Władysława Broniewskiego). Stworzył też muzykę do takich przebojów jak np. „Na prawo most, na lewo most”

W zbiorze dokumentów Gradsteina są listy do znanych postaci historycznych, np. do jednego z Rotschildów oraz do kompozytora Zygmunta Mycielskiego. W dokumentach występują nazwiska osób powszechnie znanych z kręgów kultury, m.in. Władysława Szpilmana, Władysława Broniewskiego, Andrzeja Panufnika.

Licytowane będą dokumenty dotyczące Aleksandra Janty Połczyńskiego (1908–1974). Przed wojną był cenionym reporterem. Po wojnie był kolekcjonerem i antykwariuszem w USA. W jednym z listów oferuje rękopis Adama Mickiewicza z 1854 roku. W innym liście żali się, że w 1961 roku PRL odmówiła mu wizy, choć wcześniej przyczynił się do przekazania autografów Chopina do Polski.

Niepozorna broszura z 1929 roku dokumentuje walkę ze szpiegostwem w międzywojennej Polsce. To drukowane sprawozdanie ze zbiórki pierwszego miliona złotych Funduszu na Walkę ze Szpiegostwem dla Marszałka Józefa Piłsudskiego w okresie czasu od 19 marca do 11 listopada 1929 roku.

Jest też wydana w 1930 roku publikacja patriotyczna Jędrzeja Giertycha. To historia tzw. korytarza polskiego, czyli ziem leżących na pograniczu polsko-niemieckim. Autor wskazuje na zagrożenia i skutki polityczne płynące z takiego przebiegu granicy, udowadnia tysiącletnią polskość tych ziem.