Przed nami co najmniej trzy duże aukcje numizmatów, których cena zależy od ich wartości symbolicznej, urody, stanu zachowania, rzadkości i proweniencji. 11–18 czerwca odbędzie się ośmiodniowa aukcja Gabinetu Numizmatycznego Damian Marciniak. Marciniak wprowadził w Polsce aukcje wielodniowe, ale tak długiej jeszcze nie było. Pod młotek aukcjonera trafi ok. 6,4 tys. obiektów, w tym zabytkowe papiery wartościowe.

Warto sprawdzić: Kolekcjonerzy wygrywają z państwem i zdobywają skarby

Nobilitacja kolekcji monet

Licytowana będzie moneta, która zawsze budzić będzie duże zainteresowanie z uwagi na urodę i symboliczne znaczenie. W 1925 roku wybito sławną monetę „Konstytucja”. Miała być monetą obiegową. Ostatecznie nie weszła do obiegu. Jako moneta kolekcjonerska sprzedawana była w sklepie mennicy. Uznawana jest za jedną z najpiękniejszych polskich monet. To przedmiot pożądania każdego rasowego kolekcjonera. Ta moneta nobilituje nawet najlepszą kolekcję.

""

pieniadze.rp.pl

Moneta przedstawia siedzącą Polonię, wspartą na tarczy z Orłem. Polonia wyciąga rękę po Konstytucję. Moneta osiąga różne ceny zależnie od stanu i odmiany. Oferowany egzemplarz wystartuje z ceną 26 tys. zł.

Atrakcją aukcji będzie próbne 6 groszy Stanisława Augusta Poniatowskiego. Wyjątkowo rzadka moneta z 1766 roku licytowana będzie od 30 tys. zł.

W ofercie Marciniaka warto zwrócić uwagę na kolekcję średniowiecznych monet z XI–XV wieku. Monety pochodzą z kolekcji tworzonej od 50 lat! Kolekcjoner zaczął je zbierać, gdy miał ok. 15 lat. Teraz przebudowuje zbiór.

""

pieniadze.rp.pl

Średniowieczne monety są niepozorne, ale to wielkie przeżycie trzymać w ręce np. denar legendarnego króla Kazimierza Wielkiego. Licytowany będzie także denar Bolesława Krzywoustego, to moneta bita jednostronnie. 12 czerwca średniowieczny zbiór licytowany będzie jako kolekcja wieczoru.

Jest czym handlować

Atutem oferowanej kolekcji jest fakt, że wiele sprzedawanych monet ma potwierdzoną znakomitą proweniencję. Część monet ma oryginalne stare koperty z historycznych zbiorów. Sporo monet pochodzi np. z kolekcji Stanisława Herstala, urodzonego w 1908 roku w Krakowie dziennikarza i krytyka sztuki, który po wojnie mieszkał w Brazylii.

Warto sprawdzić: Wysoka moc inwestycyjna whisky. Ile i jak można zarobić

Na rynku numizmatów jest czym handlować, ponieważ po 1945 roku powstały setki prywatnych zbiorów, jak ta kolekcja średniowiecznych monet. Na rynku malarstwa nie było kolekcji, dlatego są stałe problemy z podażą aukcyjnego towaru.

Są w ofercie Marciniaka także obiekty prawie nowe, zwyczajne na pierwszy rzut oka. Popularny w PRL banknot z generałem Karolem Świerczewskim ma wyjątkowy numer „A1234567″. Kolekcjoner w porę zauważył niezwykły numer i wycofał banknot z obiegu. Dzięki temu jest w idealnym stanie. Banknot wystartuje z ceną 2,5 tys. zł i może osiągnąć cenę sprzedaży nawet 10 tys. zł. Taki zwykły banknot bez wyjątkowego numeru można kupić za ok. 100 zł.

Kto dziś pamięta, że w 1990 roku Narodowy Bank Polski emitował złote monety o nominale pół miliona złotych? Wybito ich tylko dziesięć sztuk. Będą atrakcją wielodniowej aukcji Antykwariatu Numizmatycznego Michał Niemczyk, jaka odbędzie się 26–29 czerwca. Są trzy różne monety z wizerunkiem: Piłsudskiego, Kościuszki oraz Chopina. Cena wywoławcza jednej monety to 40 tys. zł. W 1990 roku wybito takie same monety ze srebra o nominale 200 tys. zł. Ich nakład jest zdecydowanie większy.

Nowy popyt, ceny w górę

Rok pandemii pomógł rynkowi numizmatów. Ryszard Kondrat z Warszawskiego Centrum Numizmatycznego szacuje, że w tym czasie w jego firmie pojawiło się ok. 1,5 tysiąca nowych klientów, poszukujących alternatywnych form inwestycji. Wzrósł popyt, wzrosły ceny. Inwestorów przyciąga fakt, że monety są towarem zdecydowanie bardziej płynnym niż obrazy. Branża numizmatyczna jest rynkiem masowym, to zapewnia stabilność cen.

Warto korzystać z dostępnego na stronie WCN banku informacji. Zawiera on wyniki ponad 290 tysięcy transakcji od 1998 roku. Opisy i fotografie pozwalają na identyfikację numizmatów, na analizę wzrostu ich cen.

Warto sprawdzić: Historia Polski to najlepsza kolekcjonerska inwestycja

Na licznych, otwartych forach internetowych toczą się publiczne spory na temat numizmatów. Uczestnicy dyskusji z zasady mają ponadprzeciętną wiedzę o rynku. Dyskusje mają tłumy kibiców, podobnie jak filmy edukacyjne o numizmatach masowo oglądane na YT. Wiedza jest warunkiem powodzenia inwestora lub kolekcjonera na tym rynku.

26 czerwca w Krakowie odbędzie się aukcja numizmatów, orderów, odznaczeń i okazów filatelistycznych. Przebojem licytacji będą nie monety, lecz unikatowe narzędzia do obsługi naziemnej przedwojennego polskiego bombowca Łoś (cena wyw. 30 tys. zł).

""

pieniadze.rp.pl

Zachowana jest oryginalna skrzynka z zestawem narzędzi. Narzędzia pochodzą z warsztatów 4. Pułku Lotniczego w Bydgoszczy. W środku znajduje się 60 sztuk narzędzi, na kluczach w owalu widnieje napis: „PARK LOTN BYDGOSZCZ”. Kolekcjoner przechował narzędzia jako pamiątkę narodową!

Branża oferuje numizmaty we wszystkich przedziałach cenowych. Na stacjonarnych aukcjach oferowane są obiekty już od 100 zł. Debiutanci systematycznie awansują do wyższych przedziałów cenowych. Od lat antykwariaty organizują internetowe cotygodniowe aukcje popularnych monet zwykle w cenie do 2 tys. zł. Fundamentem handlu są codzienne sprzedaże.