Po fatalnych pod względem ofert pierwotnych latach 2019–2020, gdy do skutku doszło łącznie jedynie sześć IPO, pierwsza połowa 2021 r. przyniosła wyraźną poprawę. W tym okresie już siedmiu emitentów przeprowadziło IPO, a kilku innych jest w trakcie. Wartość wszystkich tegorocznych ofert już przekroczyła 6,2 mld zł.

Warto sprawdzić: Jak to jest z akcjami debiutantów. Można dobrze zarobić?

Dobre nastroje wśród inwestorów zwiększają szansę, by dobrze zarobić na akcjach debiutantów.

– Rynek obecnie nie ma problemu z absorpcją akcji debiutantów, a właściciele spółek i fundusze private equity widzą wartość w wychodzeniu z inwestycji przez giełdę. Biorąc pod uwagę, że blisko finalizacji są kolejne IPO, jest szansa, że liczba debiutów na głównym parkiecie przebije poziom z 2016 r. Stopy zwrotu z pięciu na sześć tegorocznych IPO są dodatnie, co przyciąga nowych inwestorów. Rośnie również liczba rachunków inwestycyjnych klientów indywidualnych, co zatrzymało wieloletni trend spadkowy. Dodatkowo strumień gotówki płynący do funduszy inwestycyjnych przekierował się ze strategii dłużnych na produkty akcyjne – wskazuje Dariusz Świniarski, zarządzający w Skarbcu TFI.

Część inwestorów szuka w zakupie papierów na rynku pierwotnym szansy na krótkoterminowy zysk, planując ich szybką sprzedaż krótko po debiucie spółki na giełdzie. Najkorzystniejszym scenariuszem dla posiadaczy akcji debiutantów jest solidna zwyżka notowań już w dniu debiutu. Kluczowy będzie więc popyt w trakcie pierwszej sesji. – Sprzedaż na tzw. plusowym debiucie daje pewny zysk. Trzymanie akcji na dłużej to już wystawianie się na ryzyko podobne do innych inwestycji giełdowych – wskazuje Seweryn Masalski, dyrektor inwestycyjny w MM Ptime TFI.

Inwestorzy nastawieni na zyski w dłuższym horyzoncie czasowym również nie powinni skreślać debiutantów. Od początku 2016 r. na warszawskiej giełdzie zadebiutowało około 35 spółek, które sprzedawały nowe akcje. Papiery większości debiutantów z ostatnich pięciu lat są obecnie warte więcej niż w czasie IPO. Jedynie co trzecia spółka jest wyceniana niżej. Co więcej, wypracowane w tym czasie dwu- czy nawet trzycyfrowe zyski wcale nie należały do rzadkości, czego dobrym przykładem są takie spółki, jak Ten Square Games, Dino Polska, PlayWay czy Auto Partner. Na uwagę dodatkowo zasługuje fakt, że giełdowa koniunktura w przed 2021 r. nie sprzyjała posiadaczom akcji.