Jak zabezpieczyć dom, gdy wyjeżdżamy na wakacje

Adobe Stock

Złodzieje równie często włamują się do domów jednorodzinnych, jak i mieszkań w budynkach wielorodzinnych, ale najczęściej plądrują miejsca słabo zabezpieczone: np. piwnice, strychy i komórki lokatorskie. Chętnie robią to pod nieobecność lokatorów, na przykład wtedy, gdy wyjechali oni na wakacje.

Nie ma rozwiązań zapewniających stuprocentowe bezpieczeństwo. W większości przypadków monitoring odstrasza potencjalnych złodziei, ale dla niektórych jest wskazówką, że w domu znajdują się wartościowe przedmioty.

Najprostszym sposobem zabezpieczenia domu czy mieszkania są drzwi antywłamaniowe, dobre zamki do drzwi, rolety antywłamaniowe, wzmocnione okna i kraty. Wprawdzie doświadczony włamywacz poradzi sobie z każdym zamkiem, ale prosty sforsuje w kilkanaście sekund, a na pokonanie bardziej skomplikowanego będzie potrzebował dużo więcej czasu. To może go zniechęcić. Z drugiej strony jest wtedy większa szansa, że włamywacza ktoś zauważy.

Rozwiązania dopasowujemy do zagrożeń. I tak w budynkach jednorodzinnych przydają się rolety antywłamaniowe, w lokalach położonych na parterze czy ostatnim piętrze warto zainstalować kraty. W budynkach wielorodzinnych standardem są dziś domofony czy wideofony. Nie spełniają one jednak swoich funkcji, jeśli mieszkańcy nie domykają drzwi albo wpuszczają do budynku osoby podające się np. za kominiarza czy listonosza, ułatwiając w ten sposób zadanie rabusiom. W wakacje szczególnie warto uczulić mieszkańców, żeby nie wpuszczali nikogo nieznajomego na klatkę schodową.

Wiele osób narzeka na wścibskie starsze panie, które obserwują przez okno podwórze, ale tego rodzaju „monitoring osiedlowy” niejedno mieszkanie uratował przed złodziejami. Zachowajmy tez ostrożność w chwaleniu się podróżami w serwisach społecznościowych. Informacje zamieszczone na Facebooku już niejednego włamywacza skierowały do mieszkania, którego lokatorzy wyjechali na wakacje.

Czytaj także:

Przed wyjazdem na wakacje warto powiadomić zaufanego sąsiada o naszej nieobecności oraz kupić ubezpieczenie mieszkaniowe. Sąsiad może zajrzeć do mieszkania, zapalić światło, wyjąć listy ze skrzynki pocztowej włączyć muzykę, sprawiając wrażenie, że mieszkanie nie stoi puste.

Nawet gdy w mieszkaniu nikogo nie ma, może dojść do zalania. Na przykład nocą wzrasta ciśnienie w sieci wodociągowej z powodu zmniejszonego poboru wody, a przy wyższym ciśnieniu łatwo o pęknięcie najsłabszych elementów instalacji. Warto zakręcić zawory oraz odciąć dopływ wody. Dzięki temu unikniemy niemiłych niespodzianek i nie zostaniemy ściągnięci z urlopu z powodu nieszczelnej rury.

Polisa mieszkaniowa nie uchroni przed kradzieżą z włamaniem ani zdarzeniami losowymi, ale gdy już do niej dojdzie, zapewni poszkodowanym rekompensatę poniesionych strat. Ważne, żeby nie zaniżać sumy ubezpieczenia. Jeśli chcąc zaoszczędzić na składce, ubezpieczymy nasz dobytek na zbyt małą sumę, to gdy nasz dom zostanie splądrowany, otrzymane odszkodowanie nie wystarczy na pokrycie doznanych strat.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Lekarz łatwiej dostępny dzięki polisie

Coraz więcej osób decyduje się na zakup prywatnego ubezpieczenia zdrowotnego, które stanowi dopełnienie ubezpieczenia ...

Jeździsz spokojnie, możesz dostać zniżkę

Na razie dwie firmy oferują tańsze polisy kierowcom, którzy korzystają z aplikacji monitorującej styl ...

Towarzystwa obniżyły opłaty

Nie każdy pozbędzie się niechcianego ubezpieczenia Część osób, które kupiły polisy na życie z ...