Ukrainiec w polskim banku czuje się jak w domu

Adobe Stock

Bankowe aplikacje mobilne obok polskiej i angielskiej wersji językowej coraz częściej mają też ukraińską. Tym ostatnim językiem posługują się też pracownicy oddziałów czy infolinii. A bywa, że w ofercie reklamowej banku pojawia się śląski czy kaszubski.

To, że Ukraińców jest w Polsce dużo nie trzeba nikomu mówić. Pracują w usługach, w sektorze budowlanym, w przemyśle czy w budownictwie.

Z badań NBP wynika, że w 2017 roku w Polsce przebywało średnio ok. 900 tys. obywateli Ukrainy, a w pierwszych trzech kwartałach tego roku przekazali oni do ojczyzny ponad 8,6 mld zł. Zdaniem ekonomistów, z Ukrainy do Polski przyjeżdżają głównie ludzie młodzi i wykształceni.

W stosunku do roku 2016 tendencja ta wzrosła aż o 30 proc. i nadal wzrasta. W pierwszym półroczu tego roku jak podaje Urząd do Spraw Cudzoziemców jest w naszym kraju blisko 3 milionów legalnie pracujących Ukraińców. I ta liczba jak szacuje eksperci będzie jeszcze wzrastać. Banki widzą ten trend i kierują swoją ofertę także do tej grupy klientów. BGŻ BNP Paribas przygotował dla nich dedykowaną stronę www oraz materiały reklamowe w języku ojczystym.

– Do wybranych placówek zostały wysłane kolorowe ulotki w języku ukraińskim dotyczące Konta Optymalnego, a w Warszawie, Wrocławiu, Poznaniu, Krakowie i Gdańsku bank uruchomił również oddziały międzynarodowe, gdzie klienci przyjeżdżający zza wschodniej granicy mogą porozmawiać z doradcą po ukraińsku lub rosyjsku – chwali się BGŻ BNPParibas.

Bank zapewnia, że w przypadku trudności językowych zapewnia także swoje wsparcie oferując dedykowaną infolinię dostępną w języku ukraińskim i rosyjskim. Także Credit Agricole przygotował ulotki, dokumentację dotyczącą kont osobistych w języku ukraińskim.

– W tym języku, oraz francuskim i angielskim, można korzystać też z aplikacji mobilnej CA24 Mobile – mówi Agnieszka Gorzkowicz, z biura prasowego banku. Zdradza, że w serwisie telefonicznym planuje on wprowadzić obsługę w języku ukraińskim. Już z doradcami można porozmawiać w języku polskim, angielskim i francuskim.

Infolinia w Santanderze obsługiwana jest w sześciu językach: polskim, angielskim, rosyjskim, hiszpańskim, a także ukraińskim i białoruskim. Również w ING Banku Śląskim pracownicy infolinii mówią po rosyjsku i ukraińsku.

– Widzimy zainteresowanie ofertą ze strony klientów posługujących się językiem ukraińskim czy rosyjskim – przyznaje Miłosz Gromski, z biura prasowego banku.

Pekao SA chwali się, że jest wiodącym bankiem w obsłudze obywateli Ukrainy z udziałem w rynku w ponad 20 proc.

– Obecnie tylko co piąty obywatel Ukrainy korzysta z usług bankowych w Polsce. Jednym z głównych powodów tak niskiego ubankowienia jest bariera językowa. W związku z tym już udostępniamy obsługę na infolinii w języku ukraińskim – tłumaczy biuro prasowe banku.

Zdradza, że także dokumentacja dla klientów jest prowadzona w tym języku. Pekao SA wdrożył też aplikację mobilną w języku ukraińskim, z której korzysta już 53 proc. obywateli Ukrainy posiadających w Pekao konto.

Jak zauważa Lidia Sosnowska, z zespołu prasowego PKO BP znajomość m.in. angielskiego, rosyjskiego, ukraińskiego czy niemieckiego jest przydatna w oddziałach usytuowanych w centrach miast, zwłaszcza tych chętnie odwiedzanych przez turystów lub przedsiębiorców zagranicznych oraz w Contact Center.

– W banku organizujemy lektoraty w formule grupowej i indywidualnej z języka angielskiego i niemieckiego – mówi przedstawicielka PKO BP.

Dodaje, by usprawnić proces obsługi klientów z Rosji i Ukrainy zainteresowanych otwarciem rachunkiem doradcy PKO BP mogą korzystać z narzędzia, jakim są karty produktu do rachunku (zawierają szczegółowe informacje o produkcie) w językach angielskim, rosyjskim i ukraińskim. Poza tym aplikacja mobilna IKO  ma poza polską, czy angielską wersją językową także rosyjską i ukraińską.

– Dodatkowo na stronie internetowej banku dostępne są w wersji angielskiej oraz ukraińskiej – mówi Lidia Sosnowska. Banki dostrzegają też języki regionalne jakimi posługują się Polacy. W ub. roku Credit Agricole przygotował w takich materiały reklamowe.

– Na Śląsku i Opolszczyźnie udostępnione zostały ulotki informacyjne w dialekcie górnośląskim, a w województwie pomorskim przetłumaczone na język kaszubski. W niektórych placówkach klienci mogą porozmawiać także w tych językach – chwali się Agnieszka Gorzkowicz.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Pieniędzy z wpłatomatu nie ma na koncie. Co robić?

Awaria urządzenia albo brak kontaktu wpłatomatu z systemem centralnym może być przyczyną tego, że ...

Czasowa blokada karty. Jak to działa?

Czasem bywa tak, że kiedy idzie się na zakupy zapomni się czy portfel z ...

deprecjacja waluty

Co to jest deprecjacja waluty?

Słowo „deprecjacja” w najprostszym tłumaczeniu oznacza spadek wartości. Zazwyczaj odnosi się ona od do ...