Wobec rosnącej konkurencji fintechów najważniejszym wyzwaniem dla banków jest i będzie robotyzacja i wykorzystywanie najnowszych technologii cyfrowych.
Z roku na rok coraz więcej klientów chce zarządzać swoimi finansami przez telefon lub na tablecie, bo w taki sposób jest szybciej i prościej.
Czytaj także: Cała prawda o kosztach rachunku bankowego
Konkurencja dla banków
Banki oferują online dostęp do rachunku i szybkie przelewy, ale nie wszystkie jeszcze sprzedają w ten sposób kredyty i ubezpieczenia. Doceniane są więc takie platformy jak Akredo.pl i Bancovo.pl. To już nie tylko drobne finansowanie dostępne w ciągu 24 godzin bez licznych wizyt w placówkach bankowych lub śledzenia ofert pożyczkowych. Ostateczne podpisanie umowy jest też wygodne, bo możliwe w miejscu wybranym przez klienta. Do Bancovo dołącza więc coraz więcej nie tylko banków, ale i firm pożyczkowych.
Analitycy firmy doradztwa strategicznego McKinsey przewidują, że już w 2019 roku od 15 do 30 proc. kredytów hipotecznych będzie sprzedawanych w sieci. Prognozują też, że kanały elektroniczne będą odpowiadały za około 80 proc. sprzedaży kart kredytowych. Podobnie jest z ubezpieczeniami, które można już wykupić np. w drodze na lotnisko.
Wyzwaniem dla banków jest więc stworzenie takich rozwiązań, które będą umożliwiały klientom korzystanie z usług bankowych i okołobankowych w dowolnym czasie i miejscu.
Rewolucja trwa
Będą też wprowadzane do oferty usługi ułatwiające życie. Rewolucja na rynku kart wielowalutowych już trwa. Banki coraz bardziej rywalizują o klientów, ale nie sprostały brytyjskiemu startupowi Revolut. Jego atrakcyjność rośnie, ponieważ w połowie grudnia dostał licencję bankową od litewskiego nadzoru bankowego. To oznacza, że pieniądze na kartach przedpłaconych będą chronione do 100 tys. euro. Na pewno doceni to wielu podróżujących i robiących zakupy na portalach zagranicznych.
Nadal kiepskie nawyki
Banki mają coraz więcej rywali, ale mimo to dbają tylko o nowych klientów. Zaniedbują natomiast starych, podobnie jak starsze pokolenie, które nie nawykło do korzystania z bankowości internetowej i jest skazane na wizyty w oddziałach bankowych lub opłacanie rachunków na poczcie czy w sklepach, gdzie – przy i tak niskich dochodach – jeszcze do nich dopłaca. Dla seniorów kurczące się wprawdzie, ale potrzebne, placówki bankowe wciąż będą jednak istnieć.
Fiserv Polska, firma dystrybuująca systemy oprogramowania dla instytucji finansowych i świadcząca usługi doradcze, jest przekonana, że tradycyjna bankowość na pewno nie zniknie.
Banki nadal będą oferować swoje usługi i produkty przez sieć placówek. Będą też wprawdzie zachęcać do korzystania z kanałów samoobsługowych, ale utrzymując bankowość tradycyjną.